To chyba koniec przygody Łukasza Gikiewicza ze Śląskiem Wrocław. Piłkarz wdał się w szarpaninę z drugim trenerem zespołu. Na kolegów z zespołu nie ma co liczyć. Nikt się za nim nie wstawi. Po tym, doniósł na Patrika Mraza w drużynie uważany jest za "kapusia".
Do incydentu doszło podczas tego samego treningu, na którym Gikiewicz krzyknął: "nie zamierzam trenować z pijakami" - informuje "Przegląd Sportowy".
Po tych słowach Patrik Mraz został usunięty z klubu, a Gikiewicz zyskał wielu wrogów. Teraz na jaw wyszło, że zawodnik zaczął się szarpać drugim trenerem Śląska Pawłem Barylskim
Na razie Gikiewiczowi grozi odsunięcie od zespołu, ale wydaje się, że jego dni we Wrocławiu są już policzone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|