Kibice reprezentacji Polski pamiętają wpadkę Artura Boruca z meczu z Irlandią. Podobna "przygoda" przytrafiła się bramkarzowi Wisły Kraków. Michał Miśkiewicz nie trafił w piłkę, którą podał mu obrońca i futbolówka wtoczyła się do jego siatki.
W ostatnim meczu 28. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, Zagłębie Lubin niespodziewanie pokonało u siebie Wisłę Kraków 3:1 (0:0). Jako pierwsi gola zdobyli goście. W 74. minucie gola dla "Białej Gwiazdy" strzelił Łukasz Burliga.
Potem jednak bramki zdobywali już tylko gospodarze. Wynik meczu na 3:1 ustalił w doliczonym czasie gry Michał Nalepa, który strzelił gola samobójczego. Wielki udział przy tym golu miał jednak golkiper Wisły. Michał Miśkiewicz nie trafił w piłkę, która po chwili wpadła do bramki.
>>>Zagłębie - Wisła 3:1. Zobacz gole
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|