Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Nokaut! Górnik Łęczna - Ruch Chorzów 0:4

19 listopada 2016, 18:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Ćwielong robi salto z radości po strzelonej bramce Górnikowi Łęczna
Piotr Ćwielong robi salto z radości po strzelonej bramce Górnikowi Łęczna/PAP
Poziom spotkania zespołów zajmujących dwa ostatnie miejsca w tabeli ekstraklasy odzwierciedlał ich sytuację, choć piłkarze Górniaka w sobotę wykazywali od początku wyjątkową nieporadność i słabość. Poruszali się jakby w zwolnionym tempie, niecelnie podawali i popełniali błąd za błędem. Nic dziwnego, że po dwudziestu minutach przegrywali już różnicą dwóch goli.

W 10. min piłka po dalekim dośrodkowaniu z lewej strony Łukasza Monety trafiła idealnie na głowę Piotra Ćwielonga, który nie zmarnował takiej okazji. Próba szybkiej reakcji w wykonaniu gospodarzy zakończyła się tylko zablokowaniem strzału Bartosza Śpiączki.

W 19. min po niepewnym chwycie piłki przez Sergiusza Prusaka dopadł do niej Adam Pazio i z bliska umieścił ją w pustej bramce.

Po zmianie stron wydawało się, że łęcznianie zaatakują z większą determinacją, ale ich poczynania nadal były nieskładne. Wystarczy zaznaczyć, że jedyny celny w tym meczu strzał na bramkę Ruchu oddał z dystansu w 53. min Adam Dźwigała, ale Libor Hrdlicka nie miał problemów z jego obroną.

W 60. min czerwoną kartką ukarany został Radosław Pruchnik za faul na wychodzącym na tzw. czystą pozycję Patryku Lipskim. Minutę później chorzowianie prowadzili już trzema bramkami, kiedy po strzale Monety zza linii pola karnego piłka odbiła się od słupka, a Jarosław Niezgoda tylko dopełnił formalności.

11 minut później podobna sytuacja miała miejsce na przedpolu Ruchu, bo piłka po strzale Szymona Drewniaka z rzutu wolnego też odbiła się od słupka, ale dobitka Dariusza Jareckiego była niecelna.

Wynik ustalił Jakub Arak, który chwilę po wejściu na boisko miał tyle szczęścia, że znów piłka odbijała się od słupka (po silnym strzale Lipskiego), a napastnik Ruchu tylko przyłożył głowę, by zdobyć gola. Ruch odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo.

Górnik Łęczna - Ruch Chorzów 0:4 (0:2)
Bramki: 0:1 Piotr Ćwielong (10-głową), 0:2 Adam Pazio (19), 0:3 Jarosław Niezgoda (61), 0:4 Jakub Arak (79-głową).
Żółta kartka - Ruch Chorzów: Adam Pazio, Michał Helik. Czerwona kartka - Górnik Łęczna: Radosław Pruchnik (60-faul).
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów 1 896.
Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Aleksander Komor, Radosław Pruchnik, Gerson, Leandro (64. Maciej Szmatiuk) - Grzegorz Bonin, Szymon Drewniak, Grzegorz Piesio (46. Dariusz Jarecki), Adam Dźwigała, Nika Dzalamidze (57. Javier Hernandez) - Bartosz Śpiączka.
Ruch Chorzów: Libor Hrdlicka - Martin Konczkowski, Michał Helik, Marcin Kowalczyk, Adam Pazio - Piotr Ćwielong, Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk, Patryk Lipski (85. Michał Walski), Łukasz Moneta (81. Miłosz Przybecki) - Jarosław Niezgoda (78. Jakub Arak).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj