To był wyjątkowo pechowy jubileusz Łukasza Wolsztyńskiego w barwach Górnika. "Wolsztyn" zagrał po raz pięćdziesiąty w meczu o ligowe punkty (1. liga i ekstraklasa) i na długie miesiące po raz ostatni. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Łukasz doznał kontuzji i na noszach opuścił boisko. Wykonany w niedzielę rezonans magnetyczny wykazał zerwanie więzadła krzyżowego, co oznacza wielomiesięczną przerwę w grze. W takich wypadkach piłkarz wraca do gry zazwyczaj po pół roku - napisano.

Reklama

Z konsekwencjami podobnego urazu wciąż zmaga się Rafał Wolsztyński, brat bliźniak Łukasza.

Rafał operację przeszedł w grudniu w rzymskiej klinice doktora Marianiego, który operował między innymi Arkadiusza Milika i Konrada Nowaka. Decyzja, kiedy i gdzie Łukasz przejdzie zabieg rekonstrukcji więzadeł, jeszcze nie zapadła - poinformowano.

We wtorek Górnik zmierzy się z Legią Warszawa w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski, natomiast w sobotę zagra w Poznaniu z Lechem w ostatniej kolejce fazy zasadniczej ekstraklasy. W tym pierwszym spotkaniu zabraknie także obrońcy Michała Koja, który również musiał być znoszony z boiska podczas meczu z Sandecją. Wygląda jednak na to, że jego uraz nie jest tak poważny.

Z kolei w Poznaniu Górnik zagra bez napastników - najlepszy strzelec drużyny Hiszpan Angulo będzie pauzował za kartki.