Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Zagłębie z tymczasowym trenerem na ławce zdemolowało Wisłę

13 września 2019, 21:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz KGHM Zagłębie Lubin Alan Czerwiński (L) oraz Grzegorz Kuświk (2L) i Giorgi Merebaszwili (P) z Wisły Płock podczas meczu Ekstraklasy
Piłkarz KGHM Zagłębie Lubin Alan Czerwiński (L) oraz Grzegorz Kuświk (2L) i Giorgi Merebaszwili (P) z Wisły Płock podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Po zwolnieniu Holendra Ben van Daela, w meczu z Wisłą Płock oficjalnie pierwszym trenerem Zagłębia był Paweł Karmelita, ale jest to rozwiązanie jedynie tymczasowe. Po weekendzie włodarze klubu z Lubina mają ogłosić nazwisko nowego szkoleniowca i będzie nim najprawdopodobniej Słowak Martin Sevela, który w poprzednim sezonie ze Slovanem Bratysława sięgnął po mistrzostwo kraju, ale po niepowodzeniu w eliminacjach Ligi Mistrzów został zwolniony.

Piłkarze gospodarzy najwyraźniej chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i zaatakowali od samego początku. A mecz rozpoczął się z dziesięciominutowym opóźnieniem, ponieważ konieczna była naprawa jednej z siatek w bramce.

Praktycznie Zagłębie rozstrzygnęło ten mecz już w pierwszej połowie, po której prowadziło 3:0. Prowadzenie w 14. minucie strzałem zza pola karnego zapewnił Sasa Zivec, który nie był atakowany przez rywali i trafił precyzyjnie w okienko bramki.

W 29. minucie po koronkowej akcji w polu karnym i wrzutce od Sasy Balicia na 2:0 podwyższył strzałem z powietrza Alan Czerwiński. Tuż przed przerwą było już 3:0, gdy po podaniu Zivica gola z bliska zdobył Damjan Bohar.

Gospodarze przez całą pierwszą połowę groźnie atakowali i stwarzali jeszcze inne groźne sytuacje, choćby po strzale z dystansu Filipa Starzyńskiego czy uderzeniu głową Patryka Szysza, gdy piłka minimalnie minęła bramkę. Goście wyraźnie nie potrafili się im przeciwstawić.

Po przerwie mecz się nieco wyrównał, gdyż gospodarze oddali inicjatywę. Goście nie byli jednak w stanie zamienić częstszego posiadania piłki w groźne akcje, które zagroziłyby Zagłębiu. Sporo za to było fauli z obu stron i arbiter często musiał używać żółtej kartki.

Po dwóch w zmianach w samej końcówce w szeregach Zagłębia, gdy wydawało się, że wszyscy czekają już na ostatni gwizdek, gospodarze już w doliczonym czasie zdobyli jeszcze dwie bramki. Po podaniach Czerwińskiego do siatki trafili najpierw Bartosz Slisz, a potem Dawid Pakulski, który minutę wcześniej wszedł na boisko

KGHM Zagłębie Lubin – Wisła Płock 5:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Sasa Zivec (14), 2:0 Alan Czerwiński (29), 3:0 Damjan Bohar (44), 4:0 Bartosz Slisz (90-głową), 5:0 Dawid Pakulski (90+2)
Żółte kartki – KGHM Zagłębie Lubin: Patryk Szysz, Sasa Balic, Filip Starzyński. Wisła Płock: Alan Uryga, Giorgi Merebaszwili, Grzegorz Kuświk, Dominik Furman
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź)
Widzów: 2 876
KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Sasa Balic - Jakub Tosik, Filip Starzyński, Bartosz Slisz, Sasa Zivec (82. Kamil Mazek), Damjan Bohar (89. Dawid Pakulski) - Patryk Szysz
Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Jarosław Fojut (46. Jakub Rzeźniczak), Piotr Tomasik (66. Suad Sahiti) - Ricardinho, Maciej Ambrosiewicz (66. Damian Michalski), Dominik Furman, Mateusz Szwoch, Giorgi Merebaszwili - Grzegorz Kuświk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj