Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Błaszczykowski motorem napędowym. Wisła wygrała piąty mecz z rzędu

23 lutego 2020, 17:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jakub Błaszczykowski Marcin Cebula
<p>Zawodnik Wisły Kraków Jakub Błaszczykowski (P) i Marcin Cebula (L) z Korony Kielce podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy</p>/PAP
W niedzielnym meczu 23. kolejki ekstraklasy piłkarze Wisły Kraków pokonali 2:0 Koronę Kielce. Dla "Białej Gwiazdy" było to piąte kolejne zwycięstwo.

Gospodarze przystąpili do tego meczu bez Alona Turgemana. Izraelski napastnik doznał kontuzji stawu skokowego podczas piątkowego treningu i czeka go kilka tygodni przerwy. Ponieważ wciąż gotowy do gry nie jest Paweł Brożek, trener Artur Skowronek postawił w ataku na 17-letniego Aleksandra Buksę, który po raz pierwszy w karierze znalazł się w podstawowym składzie.

I Buksa już w 5. minucie pokazał, że jest utalentowanym napastnikiem. Wiślacy wykorzystali błąd kielczan przy zawiązywaniu akcji ofensywnej. Jakub Błaszczykowski podał na skrzydło do Davida Niepsuja, który zagrał na piąty metr, a Buksa pokonał Marka Kozioła. To był pierwszy gol stracony przez Koronę od 445 minut.

Potem gospodarze oddali inicjatywę. Dwie szanse na wyrównanie miał Petteri Forsell. Fin najpierw główkował tuż obok słupka, a potem dobrze przymierzył z rzutu wolnego. Michał Buchalik popisał się jednak bardzo dobrą interwencją.

W 38. minucie bramkarz Wisły jeszcze raz uratował swój zespół przed stratą gola, gdy nogą obronił strzał Mateusza Spychały w sytuacji sam na sam.

Gospodarze nie stwarzali zbyt wielu okazji pod bramką rywali. Raz tylko nieźle z dystansu strzelił Maciej Sadlok, ale Kozioł nie dał się zaskoczyć.

Chwilę po przerwie Korona przeprowadziła dobrą akcję, lecz Matej Pucko kopnął piłkę obok spojenia. Goście utrzymywali optyczną przewagę, a gospodarze nastawili się na kontrataki.

Po jednym z nich Spychała sfaulował tuż przed boczną linią pola karnego szarżującego Michała Maka. Piłkę ustawił sobie Błaszczykowski i kapitalnym strzałem zdobył bramkę.

To był ważny moment meczu, gdyż kielczanie mieli coraz większe problemy z wypracowaniem sobie okazji bramkowych. Za to znacznie groźniejsze były kontry wiślaków. W 79. minucie Buksa nie zdołał pokonać Kozioła w sytuacji sam na sam. Z kolei w 90. minucie, po mocnym strzale Sadloka piłka odbiła się od poprzeczki.

Wisła Kraków - Korona Kielce 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Aleksander Buksa (5), 2:0 Jakub Błaszczykowski (63-wolny)
Żółta kartka - Wisła Kraków: David Niepsuj, Vukan Savicevic, Vullnet Basha. Korona Kielce: Milan Radin, Jakub Żubrowski, Mateusz Spychała, Jacek Kiełb
Czerwona kartka z drugą żółtą - Korona Kielce: Mateusz Spychała (85)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 17 354
Wisła Kraków: Michał Buchalik - David Niepsuj, Lukas Klemenz, Rafał Janicki, Maciej Sadlok - Jakub Błaszczykowski, Vullnet Basha, Gieorgij Żukow, Vukan Savicevic (74. Marcin Wasilewski), Michał Mak (65. Lubomir Tupta) - Aleksander Buksa (80. Mateusz Hołownia)
Korona Kielce: Marek Kozioł - Mateusz Spychała, Adnan Kovacevic, Ivan Marquez, Grzegorz Szymusik - Marcin Cebula (64 Erik Pacinda), Milan Radin (75. Jacek Kiełb), Jakub Żubrowski, Bojan Cecaric (67. Michal Papadopulos) - Matej Pucko, Petteri Forsell

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj