W ekipie beniaminka z Łodzi meczowym trykotem bez nadruku głównego sponsora, którym jest firma bukmacherska, wyróżnia się młodzieżowiec Adam Ratajczyk. Skrzydłowy dopiero w czerwcu uzyska pełnoletność, w związku z czym – jak tłumaczą w klubie - do tego czasu nie będzie reklamował gier hazardowych.
Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik ŁKS Bartosz Król, wynika to z wewnątrzklubowego przepisu.
– tłumaczył rzecznik.
Dodał, że o właściwe "obrendowanie" strojów lub - jak w tym przypadku – brak reklamy, dba wspólnie dział marketingu klubu i kierownik zespołu. Ratajczyk bez logo głównego sponsora występował również w przedsezonowych sparingach, sesjach zdjęciowych i materiałach wykorzystywanych w klubowej gazetce, czy na stronie internetowej. Z kolei podczas materiałów filmowych dotyczących Akademii Piłkarskiej ŁKS prowadzący wywiady wykorzystuje inną kostkę mikrofonową, bez reklamy nazwy bukmachera.
– przyznał Król.
Podobny przypadek w Łodzi miał miejsce kilka lat temu, kiedy w ekstraklasie występował Widzew. Wchodzący wówczas do dorosłej piłki napastnik Mariusz Stępiński występował w stroju bez reklamy nazwy piwa, która u pozostałych zawodników widniała w najbardziej widocznym miejscu. Było to związane z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Nieco inaczej podobny problem rozwiązano w Wiśle Kraków, gdzie już w minionym sezonie w spotkaniach ekstraklasy zaczęli grać 16-latkowie - Aleksander Buksa i Daniel Hoyo-Kowalski. Na ich koszulkach, w miejsce sponsorującej "Białą Gwiazdę" firmy bukmacherskiej pojawiało się logo portalu sportowego "Łączy nas pasja".
– wyjaśniła rzeczniczka Wisły Karolina Biedrzycka.