Ekipa trenera Michała Probierza przyjechała do Zabrza po trzech porażkach z rzędu. W ostatnim meczu przegrali prestiżowe derby miasta z Wisłą 0:2 i ich strata do liderującej tabeli Legii Warszawa wzrosła do dziewięciu punktów.

Reklama

W dwóch poprzednich sezonach terminarz był też tak ułożony, że po porażkach u siebie z "Białą Gwiazdą", "Pasy" rozgrywały mecz w Zabrzu i wygrywały tam 4:0 i 2:0.

W porównaniu z wtorkowymi derbami trener „Pasów” Michał Probierz zmienił sześciu zawodników z podstawowego składu.

Walczący o powiększenie przewagi nad strefą spadkową zabrzanie w poprzedniej kolejce przegrali 1:4 w Poznaniu z Lechem.

W wyjściowej jedenastce ekipy trenera Marcina Brosza znalazł się grecki prawy obrońca Stavros Vassilantonopoulos, wypożyczony cztery dni wcześniej z AEK Ateny.

Gospodarze mogli świetnie rozpocząć mecz, gdyby w 2. minucie Łukasz Wolsztyński zdołał opanować piłkę mając przed sobą tylko krakowskiego bramkarza.

Skuteczniej swoją pierwszą akcję ofensywną zakończyli przyjezdni. Centrę Mateusza Wdowiaka z prawej strony zamienił na gola Rafael Lopes, który w polu karnym zwiódł zabrzańską obronę.

Później bramkarz Górnika zdołał zatrzymać piłkę po strzale głową Ołeksija Dytiatjewa.

Zabrzanie w 26. minucie wyprowadzili kontrę, dającą im wyrównanie. Po strzale Erika Janży piłka odbiła się od Jesusa Jimeneza i wtoczyła do krakowskiej bramki.

Kolejne minuty już takich emocji nie przyniosły. Częściej atakowali gospodarze, ale bez groźnych sytuacji. Sporo było fauli z obu stron, interwencji masażystów i rwanej gry.

Szanse na dobre dla gości otwarcie drugiej części miał Milan Dimun, jednak „główkował” z bliska niecelnie.

W 56. minucie na boisko wszedł drugi z Greków zatrudnionych przez zabrzan w marcu, napastnik Giorgos Giakoumakis, a widowiskowym uderzeniem zza pola karnego drugiego gola dla miejscowych zdobył Erik Jirka.

Krakowianie od razu ruszyli do przodu i Martin Chudy mógł się solidnie rozgrzać. Został zaskoczony przez obrońcę Cracovii Michała Heklika, który głową wyrównał w 68. minucie po rzucie wolnym Sergiu Hanki.

Błyskawicznie odpowiedział na to trafieniem Vassilantonopoulos, pokonując Michala Peskovica z ostrego kąta w długi róg.

Reklama

Końcówka meczu przyniosła ataki gości, także z udziałem ich bramkarza, ale wyniku to nie zmieniło.

Górnik Zabrze - Cracovia Kraków 3:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Rafael Lopes (5), 1:1 Jesus Jimenez (26), 2:1 Erik Jirka (56), 2:2 Michał Helik (68-głową), 3:2 Stavros Vassilantonopoulos (71)
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Przemysław Wiśniewski, Roman Prochazka, Alasana Manneh, Georgios Giakoumakis, Michał Koj. Cracovia Kraków: Thiago, Milan Dimun, Kamil Pestka
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 8 974
Górnik Zabrze: Martin Chudy - Stavros Vassilantonopoulos, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janza (56. Georgios Giakoumakis) - Erik Jirka, Roman Prochazka, Alasana Manneh (79. Szymon Matuszek), Jesus Jimenez - Łukasz Wolsztyński (33. Michał Koj), Igor Angulo
Cracovia Kraków: Michal Peskovic - Diego Ferraresso, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Kamil Pestka - Sergiu Hanca, Thiago (78. Pelle van Amersfoort), Ivan Fiolic (21. Michał Rakoczy, 77. Sebastian Strózik), Milan Dimun, Mateusz Wdowiak - Rafael Lopes.