Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Pogoń wyhamowała na dobre. Znów bez zwycięstwa

8 marca 2020, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Igor Sapała Sebastian Kowalczyk
<p>Piłkarz Rakowa Częstochowa Igor Sapała (P) i Sebastian Kowalczyk (L) z Pogoni Szczecin podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Bezbramkowym remisem zakończyło się niedzielne spotkanie piłkarzy Rakowa Częstochowa i Pogoni Szczecin w 26. kolejce ekstraklasy.

Odmienną formę prezentowały w tym roku zespoły, które zmierzyły się w Bełchatowie, gdzie swoje mecze w tym sezonie rozgrywa Raków. Częstochowianie po dwóch ostatnich wygranych (2:0 z Piastem Gliwice i Wisłą Płock) mają spore szanse na znalezienie się w górnej części tabeli po sezonie zasadniczym. Za to drużyna Kosty Runjaica do niedzieli w pięciu rozegranych w 2020 roku spotkaniach triumfowała tylko raz.

Pierwsza połowa odzwierciedlała obecną dyspozycję obu drużyn. Większą aktywnością i chęciami do zdobycia bramki wykazywali się piłkarze Marka Papszuna. Mimo wyraźniej przewagi ich akcjom brakowało jednak wykończenia. Za dobrą okazję trudno bowiem uznać strzał z ostrego kąta Jarosława Jacha w 16. minucie, czy minięcie się z piłką przez Miłosza Szczepańskiego po dobrym zagraniu w pole karne Frana Tudora.

Dobrą okazję na objęcie prowadzenia przez Raków miał Daniel Bartl. Czeski pomocnik w 24. minucie przejął piłkę przed bramką Pogoni, ale jego wymierzone w bramkę uderzenie wybił głową Jakub Bartkowski, czym uchronił gości od straty gola. Ten sam gracz blisko powodzenia był jeszcze w 41. minucie, lecz po indywidualnej akcji uderzył za wysoko. Jeszcze lepszą szansę w ostatniej minucie pierwszej połowy zmarnował Marko Poletanovic, który trafił w nogi Dante Stipicy.

O postawie przyjezdnych najlepiej świadczy fakt, że w ciągu pierwszych 45 minut oddali tylko jeden strzał w kierunku bramki Rakowa, z którym Jakub Szumski nie miał większych problemów.

Zaraz po wznowieniu gry Szumski skutecznie interweniował na linii bramkowej po zagraniu piętą Marcina Listkowskiego. Ta część spotkania była już bardziej wyrównana, ale właściwie na bosku nie działo się nic ciekawego. Dopiero w 75. minucie do interwencji bramkarza Rakowa zmusił rezerwowy młodzieżowiec gości Marcel Wędrychowski. Gospodarze prezentowali się zaś gorzej niż przed przerwą i nie zagrozili bramce Pogoni. 

Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin 0:0
Żółta kartka - Raków Częstochowa: Daniel Mikołajewski. Pogoń Szczecin: Srdjan Spiridonovic, Marcin Listkowski
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Widzów: 3 007
Raków Częstochowa: Jakub Szumski - Daniel Mikołajewski, Tomas Petrasek, Jarosław Jach - Fran Tudor, Igor Sapała, Petr Schwarz, Marko Poletanovic (60. Felicio Brown Forbes), Daniel Bartl (83. Piotr Malinowski), Miłosz Szczepański (77. David Tijanic) - Sebastian Musiolik
Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Igor Łasicki, Mariusz Malec, Hubert Matynia - Sebastian Kowalczyk, Marcin Listkowski, Damian Dąbrowski, Zvonimir Kozulj (79. Tomas Podstawski), Srdjan Spiridonovic (67. Marcel Wędrychowski) - Paweł Cibicki (90. Michalis Manias)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj