Na oficjalnej stronie najlepszego bałkańskiego klubu opublikowano już informację ze zdjęciem nowego piłkarza i informacją, że pomocnik wraca do macierzystego kraju.

Reklama

Jestem dumny, że przybyłem do największego klubu na Bałkanach. Zrobię, co w mojej mocy, by udowodnić to na boisku. Jestem dumnym Serbem i świetnie będzie grać w domu – powiedział klubowemu portalowi Crvenej Zvezdy były już piłkarz szczecińskiej Pogoni.

Spiridonovic urodził się w Wiedniu i to właśnie w stolicy Austrii uczył się piłkarskiego abecadła w szkółkach Rapidu i Austrii Wiedeń. Potem grywał w ligach: włoskiej, austriackiej i greckiej. Latem ubiegłego roku przeszedł do Pogoni. W 23 meczach obecnego sezonu zdobył sześć bramek dla granatowo-bordowej drużyny. Od wrześniowego spotkania z Wisłą Płock, w szóstej kolejce obecnych rozgrywek, stał się podstawowym zawodnikiem ekipy Kosty Runjaica.

Przyjechał do nas w złej formie i bez ogrania boiskowego – mówił o Spiridinoviciu trener Pogoni.

Serb szybko nadrobił zaległości i stał się jednym z głównych architektów sukcesów Pogoni pod koniec ubiegłego roku. Dzięki między innymi jego bramkom i asystom Portowcy przez osiem kolejek byli liderem ekstraklasy.

Pod koniec przerwy związanej z pandemią pojawiła się informacja o tym, że Spiridonoviciem zainteresowana jest Crvena Zvezda. Zaraz potem zawodnik zgłosił sztabowi szkoleniowemu kontuzję pachwiny. Klubowi lekarze urazu nie potwierdzali, ale zawodnik nie zagrał już więcej w Pogoni.

Zgłosił nam, że ma kontuzję, przez którą nie może grać ani trenować. Klub przez cały czas wywiązywał się wobec niego ze zobowiązań, on w zamian zostawił nas na lodzie. Mnie też odstawił na aut. Dla mnie jego zachowanie jest aspołeczne. Nie odgrywa już żadnej roli w Pogoni. Myślę, że wśród chłopaków w szatni opinia jest podobna – mówił tuż po wznowieniu rozgrywek ligowych trener Runjaic.

Crvena Zvezda musiała go wykupić z Pogoni, gdyż w Szczecinie miał dwuletni kontrakt. Kwoty nie podano. Z nowym klubem Serb związał się trzyletnim kontraktem.