Kamil W. na własne życzenie wpakował się w spore tarapaty. Piłkarz Jagiellonii Białystok nie zatrzymał się w niedzielę do kontroli. Teraz usłyszał zarzut dotyczący przestępstwa przeciw bezpieczeństwu w komunikacji.
23-letni zawodnik podczas ucieczki ulicami miasta spowodował stłuczkę i zbiegł z miejsca zdarzenia porzucając rozbite auto.
Piłkarz w poniedziałek zgłosił się na policję. Usłyszał zarzut dotyczący przestępstwa przeciw bezpieczeństwu w komunikacji - chodzi o sytuację, gdy kierowca - pomimo wydania przez policjanta polecenia zatrzymania samochodu - nie zatrzymał się jednak i odjechał z miejsca kontroli. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Na tym nie koniec kłopotów Kamila W. Klub zamierza rozwiązać z nim kontrakt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Zobacz
|