Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogoń zagra z Wisłą osłabiena brakiem Huberta Matyni i Kamila Drygasa

9 kwietnia 2021, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Drygas
<p>Kamil Drygas</p>/Newspix
Meczem z Wisłą Płock w Szczecinie piłkarze Pogoni chcą zmazać negatywny obraz po porażce 2:4 z Legią w Warszawie. Zwycięstwo gospodarzy przybliży ich do miejsca na podium na koniec sezonu. "Portowcy" do spotkania z płocczanami przystąpią osłabieni brakiem Huberta Matyni i Kamila Drygasa.

Pierwszy jest kontuzjowany, drugi pauzuje za kartki. To oznacza spodziewane zmiany w składzie. Naturalnym zmiennikiem Matyni na lewej obronie jest Luis Mata. Jednak Portugalczyk zagrał tak słabo w Warszawie, że trener Kosta Runjaic zdjął go już w po pierwszej połowie. To otwiera szansę gry dla Pawła Stolarskiego, który zimą przeszedł do Szczecina z Legii, ale dotychczas zagrał zaledwie osiem minut w dwóch spotkaniach. Kandydatem na miejsce na lewej obronie jest także Michał Kucharczyk, który już występował w Szczecinie na tej pozycji.

Drygas w ubiegłym tygodniu przedłużył kontrakt z Pogonią na kolejny rok, ale w tym sezonie nie zawsze wychodził w podstawowym składzie. Szkoleniowcy szczecińscy w środku pola mają dość spory wybór wśród piłkarzy prezentujących duże umiejętności i niezłą formę.

W połowie tygodnia do treningów z zespołem wrócił natomiast Rafał Kurzawa, który – jeśli grał – prezentował się dobrze i prawdopodobnie dostanie w spotkaniu z Wisłą swoje minuty.

„Ważne jest byśmy mecz z Wisłą Płock zaczęli lepiej niż z Legią. Z Wisłą możemy zdobyć ważne punkty. Musimy wykorzystać atut własnego boiska” – przyznał trener Runjaic.

Po przegranej w Warszawie Pogoń ma już tylko matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Musiałoby dojść do katastrofy, by Legia roztrwoniła 10-punktową przewagę. Jednak szczecinianie chcą być przynajmniej wicemistrzami. Sytuację wyjściową mają dobrą. Po 23 kolejkach wyprzedzają trzeci Raków Częstochowa o cztery punkty.

„Oczywiście naszym celem jest pozostanie na drugim miejscu do końca sezonu. Zastało nam siedem ważnych meczów. Musimy je zagrać na jak najwyższym poziomie. Wszystko zależy od nas. Sześć z siedmiu drużyn, z którymi będziemy jeszcze grali, zdobyło w tym roku mniej punktów od nas. Wszystko więc zależy od nas samych” – uważa Runjaic.

Tymczasem lider defensywy Pogoni, Benedikt Zech, ciągle myśli o walce o złoty medal.

„10 punktów przewagi, to bardzo dużo, ale jeśli Legia się potknie, to będziemy naciskali” – zapowiada austriacki stoper, dodając że miejsce na podium to absolutny cel szczecinian. Jesienią Pogoń dwukrotnie w ciągu jednego tygodnia zagrała w Płocku. Zarówno w lidze, jak i meczu o Puchar Polski padł bezbramkowy remis (mecz pucharowy "Portowcy" rozstrzygnęli w rzutach karnych).

„To były ciężkie spotkania i takiego samego meczu spodziewamy się w sobotę w Szczecinie. Ale gramy u siebie i chcemy to wygrać” – zapewnił Zech.

Mecz Pogoń – Wisła Płock rozpocznie się w sobotę o godz. 15.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj