Dziennik Gazeta Prawana logo

Z piekła do nieba. Górnik Łęczna w końcu zwycięski! [WIDEO]

13 września 2021, 20:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leandro (2-P) i Bartosz Śpiączka (P) cieszący się z gola tego drugiego przeciwko Wiśle Płock
<p>Leandro (2-P) i Bartosz Śpiączka (P) cieszący się z gola tego drugiego przeciwko Wiśle Płock</p>/Newspix
W poniedziałkowym meczu 7. kolejki ekstraklasy Górnik Łęczna pokonał na własnym stadionie Wisłę Płock 3:2. Gospodarze przegrywali już 0:2, ale za sprawą dwóch goli Bartosza Śpiączki i jednego trafienia Marcela Wędrychowskiego odwrócili wynik spotkania.

Spore zmiany, jakich dokonał w składzie trener Kamil Kiereś, okazały się skuteczne i pomogły w wygraniu przez Górnik pierwszego spotkania w obecnej edycji ekstraklasy.

W niespełna kwadrans po rozpoczęciu łęcznianie jednak stracili gola po płaskim strzale zza linii pola karnego Damiana Rasaka po podaniu Mateusza Szwocha.

Ta niekorzystna sytuacja zmobilizowała gospodarzy do bardziej aktywnej gry, ale mimo pewnej przewagi w posiadaniu piłki nie przekładało się to na tworzenie większego zagrożenia pod bramką Wisły. Praktycznie jedyną okazję miał w 45. minucie Damian Gąska, ale strzelił niecelnie.

Szybko po zmianie stron padła druga bramka dla gości, kiedy po interwencji VAR i obejrzeniu na ekranie monitora sytuacji w polu karnym Górnika arbiter główny podyktował rzut karny za faul Gąski na Damianie Warchole. Pewnym wykonawcą jedenastki był Szwoch.

Trener Górnika zdecydował się na przeprowadzenie w 60. minucie jednocześnie trzech zmian, co w sposób zdecydowany odmieniło oblicze zespołu, który zaczął grać bardziej ofensywnie, agresywnie i z ogromną determinacją. Przyniosło to efekt - gospodarze doprowadzili do wyrównania, a już w doliczonym czasie zdobyli zwycięską bramkę.

W 69. min z dośrodkowania Macieja Orłowskiego Bartosz Śpiączka efektowną główką zdobył kontaktowego gola, co jeszcze bardziej zdopingowało gospodarzy do ambitnego odrabiania strat. Udało się to w 73. min, kiedy długie prostopadle podanie Gąski dotarło do Śpiączki, a ten po raz drugi pokonał bramkarza Wisły.

Do samego końca górnicy utrzymywali ofensywny styl gry, co po upływie regulaminowego czasu gry (sędzia doliczył pięć minut) wykorzystał debiutujący młodzieżowiec Marcel Wędrychowski ustalając wynik spotkania. Trzy punkty zostały w Łęcznej.

Górnik Łęczna - Wisła Płock 3:2 (0:1).
Bramki: 0:1 Damian Rasak (14.), 0:2 Mateusz Szwoch (53., karny), 1:2 Bartosz Śpiączka (69.), 2:2 Bartosz Śpiączka (73.), 3:2 Marcel Wędrychowski (90+2.).
Żółte kartki: Górnik Łęczna - Janusz Gol, Szymon Drewniak; Wisła Płock - Anton Krywociuk, Damian Warchoł.
Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec).
Widzów: 2112.
Górnik Łęczna: Maciej Gostomski - Maciej Orłowski, Kamil Pajnowski, Paweł Baranowski, Leandro - Michał Mak (60. Marcel Wędrychowski), Damian Gąska (81. Alex Serrano), Janusz Gol, Łukasz Szramowski (60. Szymon Drewniak), Jason Lokilo (60. Serhij Krykun) - Bartosz Śpiączka (90+4. Paweł Wojciechowski).
Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Jakub Rzeźniczak, Dusan Lagator, Anton Krywociuk - Kristian Vallo (81. Piotr Tomasik), Mateusz Szwoch, Damian Rasak, Marcel Błachewicz (81. Dawid Kocyła), Filip Lesniak (75. Jorginho) - Damian Warchoł, Łukasz Sekulski (75. Marko Kolar).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj