Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa nadrabia zaległości. Remis Rakowa z Radomiakiem [TABELA]

29 września 2021, 20:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Rakowa Częstochowa Ivi Lopez (L) i zawodnik Radomiaka Radom Filipe Nascimento (P) podczas meczu ekstraklasy
<p>Piłkarz Rakowa Częstochowa Ivi Lopez (L) i zawodnik Radomiaka Radom Filipe Nascimento (P) podczas meczu ekstraklasy</p>/Newspix
Piłkarzom Radomiaka najwyraźniej lepiej gra się z wyżej notowanymi rywalami, bo po zwycięstwie nad Legią Warszawa oraz remisach z Lechem Poznań, Lechią Gdańsk i Śląskiem Wrocław, w zaległym meczu ekstraklasy zremisowali 2:2 (1:1) z wicemistrzem Polski - Rakowem Częstochowa. I to na boisku rywala.

Początek spotkania wcale nie zapowiadał podziału punktów, bo gospodarze objęli prowadzenie już w 6 min., gdy rzut karny (za zagranie piłki ręką) wykorzystał Ivi Lopez. Goście starali się o szybką odpowiedź, ale ich akcjom brakowało wykończenia. Tak było na przykład w 10 min., kiedy strzał Dawida Abramowicza, po rykoszecie, obronił Kacper Trelowski i w 16 po uderzeniu Leandro. Tymczasem w 23 min., w pozornie niegroźnej sytuacji, Radomiak wykorzystał nieporozumienie w defensywie Rakowa i doprowadził do wyrównania - precyzyjne dośrodkowanie Damiana Jakubika z prawego skrzydła na gola zamienił Maurides, który głową skierował piłkę do siatki.

Podrażnieni częstochowianie ruszyli do zdecydowanych ataków, ale brakowało im cierpliwości, żeby wymanewrować rywali i wypracować pewne sytuacje strzeleckie. Najbliżsi powodzenia byli w 32 min. Lopez i Walerian Gwilia, ale skończyło się, na rzucie wolnym, po którym groźną kontrę wyprowadzili goście. W kilku przypadkach sytuację wyjaśniał Filip Majchrowicz, który m.in. w 29 min. zdołał uprzedzić szarżującego Vladislavsa Gutkovskisa.

Po przerwie Raków zepchnął gości do defensywy, ale nie potrafił pokonać Majchrowicza. W 51 min. wydawało się, że jednak skapituluje po akcji Frana Tudora, ale obronił strzał Lopeza, a dobitka Gwilii była niecelna. Jeszcze lepszej okazji Gruzin nie wykorzystał w 59 min., a chwilę później w bramkę nie trafił Sebastian Musiolik.

Tymczasem w 72 min. Miłosz Kozak wyprowadził kontratak, który dał gościom drugiego gola, a na listę strzelców ponownie wpisał się Maurides.

Raków wyrównał w 79 min. po dośrodkowaniu Tudora z prawej strony i główce Musiolika. Obie drużyny dążyły do zdobycia zwycięskiej bramki, ale bez skutku.

Raków Częstochowa - Radomiak Radom 2:2 (1:1).
Bramki: 1:0 Ivi Lopez (6., karny), 1:1 Maurides (23.), 1:2 Maurides (72.), 2:2 Sebastian Musiolik (78.).
Żółte kartki: Raków Częstochowa - Giannis Papanikolaou, Igor Sapała; Radomiak Radom - Luis Machado, Damian Jakubik, Michał Kaput.
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).
Widzów: 4911.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj