Zawodnicy Lechii pod wodzą Kaczmarka, który 1 września przejął zespół po Piotrze Stokowcu, spisują się znakomicie - zanotowali cztery zwycięstwa, w tym jedno w Pucharze Polski, oraz remis. W ostatnim spotkaniu przed przerwą na reprezentację biało-zieloni w świetnym stylu pokonali na własnym stadionie Legię Warszawa 3:1 i po 10. kolejkach plasują się w tabeli na drugiej pozycji.

Reklama

Wejść na wyższy poziom

Jeśli chcemy być dobrym zespołem, musimy wygrywać mecze na różne sposoby. Są dni kiedy wszystko się układa i wychodzi, są też takie dni, kiedy jest znacznie trudniej, a cecha dobrego zespołu polega na tym, że w takich momentach też potrafi osiągnąć korzystny wynik. Zresztą w każdym meczu są fazy, w których trzeba razem bronić, cierpieć i sobie pomagać – stwierdził w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Kaczmarek.

W sobotę gdańszczanie zmierzą w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką, która z dorobkiem siedmiu „oczek” zajmuje odległe 16. miejsce. Podopieczni trenera Mariusza Lewandowskiego mają jednak jeden mecz zaległy.

Oczekuję w Niecieczy całkowicie innego spotkania niż z Legią i nasze zadanie polega na tym, aby idealnie się do niego przygotować. Wiemy, że w tej lidze każdy z każdym wygrywa i każdy z każdym przegrywa, dlatego do wszystkich meczów przygotowujemy się na najlepszą wersję rywala. Zamierzamy poprawić się w ataku pozycyjnym, bo w tym elemencie mamy rezerwy, jest też dużo polerowania i pracy nad detalami. Chcemy się doskonalić, aby wejść na wyższy poziom – powiedział.

Kto stanie w bramce?

37-letni szkoleniowiec nie ukrywa, że w sobotniej konfrontacji spodziewa się trudnej przeprawy.

W ostatnich meczach Termalica odnalazła się, zdobyła sporo punktów, pokonała również w Pucharze Polski we Wrocławiu Śląsk, co jest sporym osiągnięciem. Oczekuję, że jako zespół będziemy maksymalnie gotowi i jestem przekonany, że będziemy dobrze przygotowani. Widzę tę drużynę codziennie i widzę jak ona pracuję. Codziennie czuję głód w tym zespole, a poziom koncentracji cały czas jest wysoki – podkreślił.

Reklama

Kaczmarek ma natomiast ból głowy, ale pozytywny, z obsadą bramki. Za jego kadencji między słupkami stawali Serb Zlatan Alomerovic i Słowak Dusan Kuciak, aczkolwiek w potyczce z Legią zagrał ten drugi.

To jest dla mnie komfortowa, ale jednocześnie wymagająca sytuacja. Obaj bramkarza zagrali w swoich meczach prawie bezbłędnie i zdecydowaliśmy, że to Dusan, który teraz wrócił z kadry i jest w dobrej formie, wystąpi przeciwko Legii. Wtedy była tendencja w kierunku Kuciaka, ale przez ostatnie 10 dni Zlatan codziennie prezentował tak wysoki poziom, że dla mnie jest prawie niemożliwe, aby taki zawodnik nie grał. Muszę dokonać trudnego wyboru, a decyzja jeszcze nie zapadła – dodał.

Lechia już ruszyła w podróż

Mecz z Termalicą rozpocznie się w sobotę o godz. 15, ale lechiści już w czwartek wyjechali na południe Polski.

Wyjeżdżamy dzisiaj, bo jest to daleka podróż. Podstawą dobrej gry jest świeżość mentalna, ale głównie świeżość fizyczna. Z Gdańska nie wszędzie jest blisko, podobnie jak ze Szczecina. Kiedy pracowałem w Pogoni śmialiśmy się nawet, że lepiej byłoby nam grać w Bundeslidze, bo na wiele spotkań mielibyśmy bliżej niż do kilku polskich miast – podsumował.

W Niecieczy w Lechii nie będą mogli zagrać kontuzjowani skrzydłowy Joseph Ceesay i obrońca Kristers Tobers oraz przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Indonezji Witan Sulaeman.