Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia lepsza od Lechii. Kibice na brak emocji nie mogli narzekać

12 lutego 2022, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk
<p>Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk</p>/PAP
W pierwszej połowie, choć nie padła bramka, kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Już w 3. minucie bliski zdobycia bramki był Michal Siplak. Jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał trzy minuty później Michał Rakoczy. Pomocnik Cracovii strzelał do bramki opuszczonej już przez Dusana Kuciaka, ale trafił w zastępującego swojego golkipera Michała Naplepę.

Cracovia Kraków – Lechia Gdańsk 2:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Michał Rakoczy (68), 2:0 Cornel Rapa (90-głową).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Michał Nalepa, Christian Clemens.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 5 568.

Cracovia Kraków: Karol Niemczycki – Cornel Rapa, Matej Rodin, Jakub Jugas – Otar Kakabadze, Sylwester Lusiusz, Mathias Hebo Rassmusen, Michal Siplak (67. Kamil Pestka) – Jakub Myszor (85. Karol Knap), Pelle van Amersfoort, Michał Rakoczy (75. Florian Loshaj).

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak – Filip Koperski, Mario Maloca, Michał Nalepa, Conrado (46. Rafał Pietrzak) - Joseph Ceesay (64. Christian Clemens), Jarosław Kubicki (84. Kacper Sezonienko), Maciej Gajos, Marco Terrazzino (23. Łukasz Zwoliński), Ilkay Durmus - Flavio Paixao (64. Jan Biegański). (PAP)

Potem przewagę uzyskali goście. W 13. minucie po strzale Ilkaya Durmusa zza pola karnego piłka odbiła się od poprzeczki. Lechia koncentrowała się na atakach pozycyjnych, a gospodarze wyprowadzali kontrataki, które były znacznie groźniejsze.

W 21. minucie Rakoczy podawał w polu karnym do Jakuba Myszora, ale wracający Jarosław Kubicki w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Pomocnik Lechii rozgrywał 200. mecz w ekstraklasie. W 34. minucie sytuacji sam na sam z Kuciakiem nie wykorzystał Siplak

W przerwie meczu kibicom zaprezentował się 86-krotny reprezentant Ukrainy Jewhen Konoplianka, który kilka godzin wcześniej podpisał kontrakt z Cracovią.

Po przerwie nadal groźniejsze ataki przeprowadzali gospodarze i w 67. minucie wreszcie objęli prowadzenie. Po stracie Kubickiego Mathias Hebo Rassmusen podał do Rakoczego, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Kuciaka.

Lechia mogła szybko wyrównać. Łukasz Zwoliński minął już Karola Niemczyckiego, lecz strzelając z ostrego kąta nie trafił w bramkę.

Losy spotkania ostatecznie rozstrzygnęły się w 90. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pelle van Amersfoort zgrał piłkę głową, a Cornel Rapa – również głową – wpakował ją do siatki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj