Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Legii nie chce wywierać presji na swój zespół

2 listopada 2011, 21:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Legii nie chce wywierać presji na swój zespół
Newspix
"Gdzieś w nas tkwi, że ten mecz może zadecydować o awansie z grupy, ale nie chcę wywierać na mój zespół dodatkowej presji" - powiedział Maciej Skorża, trener Legii Warszawa, która w czwartek zagra z Rapidem Bukareszt w piłkarskiej Lidze Europejskiej.

Dwa tygodnie wcześniej Legia wygrała w Bukareszcie 1:0 po bramce Miroslava Radovicia.

"Spodziewamy się, że drużyna Rapidu zagra teraz zdecydowanie bardziej agresywnie. W Bukareszcie rywale byli zaskoczeni naszą postawą i przez kilkanaście minut nie potrafili wejść w mecz. Trener Razvan Lucescu będzie chciał, aby jego piłkarze zepchnęli nas do obrony. My jednak też wyciągamy wnioski i wiemy już na co stać rywali. Najważniejsze, abyśmy kontrolowali mecz. Nie możemy pozwolić rywalowi zbyt długo przebywać przy piłce" - przyznał Skorża na czwartkowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec nie chciał jednak podzielić się swoimi spostrzeżeniami odnośnie słabszych stron najbliższego rywala. "Dostrzegamy słabości w zespole Rapidu, ale szczegółów nie mogę wyjawić. To naprawdę dobry zespół, jednak pokazaliśmy w Bukareszcie, że mają braki. Z kolei ich mocną stroną jest dobra organizacja gry oraz klasowi zawodnicy w ofensywie" - powiedział trener "Wojskowych".

Zwycięstwo Legii może oznaczać awans tego zespołu z grupy C na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej. Żeby tak się stało, w drugim spotkaniu w tej grupie Hapoel Tel Awiw nie może wygrać z PSV Eindhoven.

"Nie chcę tego meczu przedstawiać jako walki o awans. Zwycięstwo może nam zapewnić awans, ale nie musi. Gdzieś w nas to tkwi, ale nie chcę nakładać na mój zespół dodatkowej presji. Chcemy po prostu skupić się na kolejnym meczu z Lidze Europejskiej" - powiedział Skorża.

W niedzielę Legia bezbramkowo zremisowała z Lechem w Poznaniu w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Dla stołecznego zespołu był to szósty kolejny mecz bez straty gola.

"Na pewno Dusan Kuciak jest naszą ogromną wartością i w dużej mierze dzięki niemu utrzymujemy czyste konto. Jednak cały zespół dojrzał do defensywnej gry. Inna sprawa, że w obronie mam kilku klasowych graczy. W każdej formacji chciałbym mieć taki kłopot jak w obronie, jeden z nich nie załapie się nawet do meczowej osiemnastki" - przyznał szkoleniowiec.

Do pełnej dyspozycji wrócił Dickson Choto. Z powodu urazów nie trenują natomiast Tomasz Kiełbowicz i Manu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj