Czterdzieści tysięcy euro grzywny i zakaz wyjazdu kibiców na jeden mecz - to kara, jaką UEFA nałożyła na Śląsk Wrocław za zamieszki z udziałem jego fanów, do których doszło przed spotkaniem eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów z Buducnostią w Podgoricy.
Przed meczem rozegranym w ostatnią środę, wygranym przez wrocławian 2:0, doszło do starć z udziałem policji i fanów obu drużyn. Pobity został m.in. rzecznik prasowy wrocławskiego klubu, skradziono część rzeczy należących do piłkarzy, a autokar z zawodnikami Śląska obrzucony został kamieniami. Po powrocie do Polski prezes Śląska Piotr Waśniewski zapowiedział skierowanie do UEFA pisma w tej sprawie.
Tymczasem we wtorek do wrocławskiego klubu przysłano z UEFA krótki komunikat, w którym poinformowano o nałożonych na mistrza Polski karach. - powiedział rzecznik prasowy Śląska Michał Mazur.
Jak przyznał, klub spodziewał się nałożenia kary przez federację, ponieważ w trakcie meczu kibice odpalili na stadionie race, . " - podkreślił.
Mazur zaznaczył, że to zła praca służb porządkowych i policji doprowadziła do tego, że "zwłaszcza przed rozpoczęciem spotkania było dużo agresji zarówno ze strony kibiców Śląska, jak i fanów Buducnosti". - dodał.
W środę na rewanżowy mecz do Wrocławia ma przyjechać ok. 80 fanów z Czarnogóry. Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski powiedział wcześniej PAP, że funkcjonariusze prewencji, ruchu drogowego i wydziału kryminalnego będą zabezpieczali nie tylko sam teren stadionu, ale także jego okolice i drogi dojazdowe.
- dodał.