Poznaniacy już we wtorek udali się do Sztokholmu, gdzie w meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy w środę zmierzą się z szóstą obecnie drużyną ligi szwedzkiej Hammarby IF. O awansie zadecyduje tylko jedno spotkanie, rozgrywane bez udziału publiczności.
- mówił Żuraw na konferencji prasowej.
To spotkanie będzie wyjątkowe dla szwedzkiego napastnika "Kolejorza" Mikaela Ishaka, który latem dołączył do drużyny. Bardzo szybko zaaklimatyzował się w stolicy Wielkopolski - dla Lecha zdobył już cztery gole w ekstraklasie i dwa dorzucił z łotewską Valmierą w meczu pierwszej rundy kwalifikacyjnej LE, wygranym przez poznaniaków 3:0.
- powiedział Ishak krótko po losowaniu.
Piłkarz wciąż śledzi ligę szwedzką i sporo wie na temat najbliższego rywala.
- dodał.
Żuraw nie ukrywa, że Ishak przekazał kilka informacji, ale też jego sztab szkoleniowy dysponuje obszernym materiałem o drużynie Hammarby IF. W pierwszej rundzie eliminacyjnej LE Szwedzi pokonali węgierską Puskas Akademia 3:0.
- zaznaczył.
Dużym utrudnieniem dla drużyny wicemistrza Polski może być sztuczna murawa, na której odbędzie się mecz. Szwedzi grają i trenują na niej regularnie.
W Szwecji nie zagrają pozyskani w ostatnich dniach Gruzin Nika Kaczarawa i Wasyl Krawec; kadrę na mecz Lech musiał zgłosić do czwartku. Do składu po lekkim urazie wraca obrońca Lubomir Satka.
Lech dość przeciętnie rozpoczął ligowy sezon - zdobył dwa punkty w trzech meczach i stracił aż siedem bramek - wszystkie po stałych fragmentach gry. Cztery gole rywale zdobyli po rzutach rożnych, a trzy z rzutów karnych.
- stwierdził.
Mecz 2. rundy eliminacyjnej LE Hammarby IF - Lech rozegrany zostanie w środę o godz. 19. Zwycięzca w trzeciej rundzie zmierzy się z lepszym z pary OFI Kreta (Grecja) - Apollon Limassol (Cypr).