Michniewicz, który w roli szkoleniowca mistrza Polski w poniedziałek zastąpił Aleksandara Vukovica, odbył z Legią na razie trzy treningi.
"" - powiedział trener Legii, który w środę spotkał się z dziennikarzami.
Była to pierwsza konferencja prasowa w tradycyjnym wydaniu od początku pandemii koronawirusa, choć zachowane były obostrzenia sanitarne, m.in. odległości między dziennikarzami.
Zdaniem Michniewicza Legia będzie faworytem czwartkowego spotkania, ale robi wszystko, by się do niego optymalnie przygotować.
"" – zażartował.
O ekipie z Kosowa powiedział, że dysponuje niezłymi technicznie zawodnikami o dobrych warunkach fizycznych.
"" - zaznaczył.
Szkoleniowiec nie chciał spekulować na temat składu, w jakim Legia wybiegnie na boisko i ewentualnych zmian w porównaniu z zestawieniem i ustawieniem preferowanym przez Vukovica.
"" - tłumaczył.
Wiadomo, że w czwartek nie zagra obrońca Igor Lewczuk, który musi pauzować za kartki.
Michniewicz, który jednocześnie prowadzi reprezentację młodzieżową, nie krył zaskoczenia, że w ogóle podjął pracę w Legii.
"" - podsumował.
Jak przekazał, znany z aktywności w mediach społecznościowych szkoleniowiec na razie postanowił ją zawiesić.
"" - zakończył.
Mecz Legii z Dritą, bez udziału publiczności, rozpocznie się w czwartek o godz. 20.30.