Wyrównali w ostatniej chwili, kiedy rzut karny, podyktowany za zagranie ręką obrońcy portugalskiej ekipy, wykorzystał Turek Hakan Calhanoglu. Aby wyeliminować teoretycznie słabszego rywala potrzebowali później aż 12 serii "jedenastek". W roli strzelców wystąpili w niej też obaj bramkarze - i obaj przestrzelili.
Do grona 48 uczestników fazy grupowej dołączyły w czwartek drużyny innych Polaków - CFR Cluj, z rezerwowym bramkarzem Grzegorzem Sandomierskim, pokonał fińską ekipę KuPS Kuopio 3:1, a Celtic Glasgow, w którego barwach od 79. minuty wystąpił Patryk Klimala, wygrał z bośniackim FK Sarajewo 1:0. Po porażce z HNK Rijeka 0:1 odpadł zespół FC Kopenhaga, w którym całe spotkanie rozegrał Kamil Wilczek.
W fazie grupowej zabraknie także VfL Wolfsburg. Niemiecki zespół prowadził z AEK Ateny w stolicy Grecji do przerwy 1:0, ale ostatecznie przegrał 1:2. Za niespodziankę można także uznać wysoką porażkę Sportingu Lizbona u siebie z LASK Linz 1:4.
Większych problemów nie miał za to inny faworyt Tottenham Hotspur. Podopieczni portugalskiego trenera Jose Mourinho rozbili w Londynie Maccabi Hajfa 7:2. Z dobrej strony pokazał się Harry Kane, który popisał się hat-trickiem i miał asystę.
W tym sezonie o awansie do kolejnych rund eliminacji decydowały pojedyncze spotkania, a nie dwumecze, jak zazwyczaj. Wynikało to z pandemii koronawirusa i spowodowanych przez nią opóźnień w rozgrywkach krajowych i międzynarodowych.
W pierwszej rundzie eliminacji odpadła Cracovia, a w trzeciej Piast Gliwice. Legia do LE trafiła po odpadnięciu z LM.
W fazie grupowej LE wystąpi 48 zespołów: 21 z kwalifikacji, sześć, które odpadły w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, oraz 21, które miały zapewniony udział na podstawie osiągnięć w rozgrywkach krajowych, a wśród nich m.in. Arsenal Londyn i Leicester City z Anglii, Roma i Napoli z Włoch czy Bayer Leverkusen i Hoffenheim z Niemiec, ale też Sparta Praga, CSKA Moskwa czy Benfica Lizbona.