Dziennik Gazeta Prawana logo

Dariusz Żuraw: Pierwsza połowa była nawet niezła w naszym wykonaniu

4 grudnia 2020, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Żuraw
<p>Dariusz Żuraw</p>/PAP/EPA
Piłkarze Lecha Poznań przegrali w Lizbonie z Benficą 0:4 (0:1) w meczu piątej kolejki grupy D Ligi Europy i definitywnie stracili szansę na awans do 1/16 finału. Za tydzień w ostatnim spotkaniu grupowym na własnym stadionie zmierzą się ze szkockim Rangers FC.

Dariusz Żuraw (trener Lecha Poznań): "Pierwsza połowa była nawet niezła w naszym wykonaniu. Szkoda tej straconej bramki ze stałego fragmenty gry. Jeśli chodzi o drugą część gry, to dwa nasze błędy sprawiły, że straciliśmy dwa gole, a Benfica złapała luz w rozegraniu. Nie byliśmy już wtedy w stanie nawiązać równorzędnej walki. Nie mieliśmy już argumentów, wygrał zespół lepszy. Zbieramy doświadczenie w Europie, szczególnie młodzi piłkarze. Nie bronimy się kurczowo, próbujemy grać swoją piłkę. Dzisiaj zapłaciliśmy wysoką cenę, bo takie błędy kosztowały nas stratę bramek. Dziś jesteśmy smutni, ale mocno wierzę w tych chłopaków i wiem, że to doświadczenie będzie procentować".

Jorge Jesus (trener Benfiki Lizbona): "Mam satysfakcję z tego awansu. Zasługiwaliśmy na wyjście z grupy i zrobiliśmy ku temu bardzo dużo. Byliśmy dziś bardzo pragmatyczni w ataku i skuteczni. Bardzo łatwo zdobyliśmy cztery bramki przy zaledwie sześciu okazjach do ich strzelenia. Jestem zadowolony również z tego, że udało nam się stworzyć ciekawe sytuacje podczas spotkania przeciwko polskiej ekipie. Pojedynek ułożył się po naszej myśli. Uważam jednak, że był on dla nas łatwy, ponieważ to my zrobiliśmy wiele, aby wypracować sobie taki komfort gry".

Michał Skóraś (pomocnik Lecha): "Wiadomo, z kim się dziś mierzyliśmy, to jest bardzo dobry zespół. Popełniliśmy kilka błędów indywidualnych. Pierwsza połowa wyglądała nieźle, ale w drugiej troszeczkę się już otworzyliśmy i Benfica dysponując dużym doświadczeniem potrafiła to wykorzystać. Trzeci gol nas podłamał, stracony szybko po drugim podciął nam skrzydła".

Filip Bednarek (bramkarz Lecha): "Myślę, że podczas pierwszej połowy nawiązaliśmy walkę i momentami wyglądało to dobrze, mimo że wyszliśmy w innym składzie niż zazwyczaj. Chwała tym chłopakom, którzy weszli i mimo braku rytmu meczowego pokazali się z dobrej strony. Niestety, na początku drugiej połowy po dwóch minutach popełniliśmy dwa błędy, które zostały skarcone i zdecydowały o porażce. To boli, bo mając 0:1 czujesz, że jesteś blisko, ale po dwóch bramkach straconych morale było już dużo słabsze". (PAP)

Jan Vertonghen (obrońca Benfiki): "Cieszę się z naszego dzisiejszego występu, w szczególności z mojej pierwszej bramki zdobytej w barwach Benfiki Lizbona. Chciałem, aby padła ona wcześniej. Przed dzisiejszym spotkaniem trenowaliśmy mocno stałe fragmenty gry i dziś się udało. Jestem również zadowolony z gry we wspólnym ustawieniu w obronie z Nicolasem Otamendim, z którym nie miałem zbyt wiele okazji do wspólnych występów, choć w przeszłości często graliśmy przeciwko sobie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj