Dziennik Gazeta Prawana logo

John van den Brom: Nie jestem zadowolony z wyniku. Należał nam się rzut karny [WIDEO]

14 października 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
John van den Brom
<p>John van den Brom</p>/PAP
Piłkarze Lecha Poznań zremisowali na wyjeździe z izraelskim Hapoelem Beer Szewa 1:1 (1:1) w meczu czwartej kolejki grupy C Ligi Konferencji. W kolejnym spotkaniu mistrzowie Polski 27 października zmierzą się w Wiedniu z Austrią. "Cały czas mamy wszystko w swoich rękach i to jest pozytywna informacja po tej kolejce. Walczymy o drugie miejsce" - powiedział trener "Kolejorza" John van den Brom.

John van den Brom (trener Lecha): "Zagraliśmy znacznie lepiej niż przed tygodniem. W Poznaniu wynik remisowy zaakceptowałem, bowiem to rywale mieli lepsze szanse. Teraz czuję rozczarowanie tym wynikiem. W pierwszej połowie gra była wyrównana, remis był sprawiedliwy. Cieszę się, że moi zawodnicy pokazali charakter po szybko straconym golu, potrafili się zmobilizować i doprowadzić do wyrównania. Brawa dla Filipa Szymczaka, który długo czekał na tę bramkę. Męczył się z tym i teraz wierzę, że będzie już lepiej.

- W drugiej połowie uważam, że mieliśmy kontrolę nad meczem, częściej byliśmy przy piłce i stwarzaliśmy więcej okazji. Niestety, nie potrafiliśmy ich wykorzystać, dlatego też nie wygraliśmy tego meczu. Brakowało przede wszystkim dobrego ostatniego podania. Dodatkowo zasłużyliśmy na rzut karny za zagranie ręką rywala. Myślę, że ten wynik nie zadowala żadnej ze stron. Natomiast ważne, że Villarreal wykonał swoją robotę i wygrał z Austrią. Dlatego cały czas mamy wszystko w swoich rękach i to jest pozytywna informacja po tej kolejce. Walczymy o drugie miejsce.

- Muszę podkreślić bardzo dobrą atmosferę na stadionie, ten doping niósł nie tylko piłkarzy Hapoelu, ale także moich graczy. Graliśmy na świetnie przygotowanym boisku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Hiszpanie zrehabilitowali się po kompromitacji w pierwszym meczu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj