Notowania Robbena u fanów Bayernu poszły w dół po przegranym w sobotę finale Ligi Mistrzów z Chelsea Londyn. Na początku dogrywki Holender nie wykorzystał rzutu karnego. Wcześniej zmarnował kilka dogodnych okazji i został w Niemczech uznany za jednego z winnych porażki.
Podobnie było kilka tygodni temu, gdy w końcówce meczu z Borussią Dortmund (0:1), przesądzającym o tytule mistrza Niemiec, Robben nie wykorzystał jedenastki.
We wtorkowy wieczór skrzydłowy, który pojawił się tylko w składzie Holendrów (od 76. minuty), przez większość z 33 tysięcy widzów był wygwizdany i wyszydzany. Zwłaszcza wówczas, gdy przejmował piłkę.
- oświadczył w środę prezes klubu Karl-Heinz Rummenigge.
- dodał szef Bayernu.
W mistrzostwach Europy Holendrzy trafili do grupy B - z Niemcami, Portugalią i Danią.