Według trenera "Kolejorza" przełomowym momentem spotkania była czerwona kartka dla Tomasza Kędziory. Przez długi czas graliśmy niezłe spotkanie, tworzyliśmy sytuacje, chociaż ich nie wykorzystaliśmy. Kluczowym momentem była czerwona kartka, to mocno zdezorganizowało naszą grę i nie umieliśmy już kontrolować tego spotkania. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ale będziemy walczyć do końca - powiedział po meczu Skorża.

Reklama

Szkoleniowiec Lecha po środowym spotkaniu odczuwa wielki niedosyt. Wynik nie powinien być tak wysoki. To jest dla nas lekcja, jak powinno się grać w Europie. Jestem bardzo rozczarowany, bo ten mecz mógł zakończyć się zupełnie inaczej. Ten pojedynek był przykładem konfrontacji z bardzo mocnym rywalem. W Basel z ławki rezerwowych wchodzi Marc Janko, a to jest piłkarz, który prezentuje poziom wyższy od wszystkich napastników w naszej lidze - podkreślił opiekun poznańskiej drużyny.

Zwycięstwo na wyjeździe 3:1 stawia Basel przed rewanżem w komfortowej sytuacji. Rywale doskonale zdają sobie z tego sprawę. To prawda, że jesteśmy w dobrej pozycji przed meczem za tydzień, ale pamiętamy, że całe spotkanie jest jeszcze przed nami, więc niczego nie można ostatecznie przesądzać - powiedział Urs Fisher.

Trener Szwajcarów docenił też postawę poznaniaków. Do momentu czerwonej kartki dla piłkarza Lecha ten mecz był bardzo wyrównany. Lech to naprawdę dobra drużyna, a jeżeli miałbym wymienić zawodników, którzy szczególnie zwrócili moją uwagę to wskazałbym piłkarza z numerem siedem (Karol Linetty) oraz kapitana zespołu (Łukasz Trałka) - zakończył szkoleniowiec FC Basel.

Reklama