Tak źle grającego w obronie Juventusu dawno już nie wiedziano. Ma się wrażenie, że wszystko odwróciło się do góry nogami: Stara Dama nie radziła sobie na początku sezonu na włoskich boiskach, ale w Europie była nie do pokonania. Oby nie okazało się, że teraz jest dokładnie odwrotnie, martw się kibice wicemistrza Europy.

Reklama

Dodatkową przykrością jest fakt, że bramkę dla gospodarzy zdobył Fernando Llorente, który w berlińskim finale z Barceloną grał jeszcze w koszulce w biało-czarne pasy. Największy zawód wszystkim sprawił jednak chyba Paul Pogba, który jak się przypuszcza jest już Barcelonie, która ma na niego chrapkę.

Włoskim sprawozdawcom z zespołu Sewilli najbardziej podobał się Grzegorz Krychowiak, o czym świadczy tez fakt, że wymawiali nazwisko Polaka niemal poprawnie. Pochwalono również sędziego Szymona Marciniaka, który był według nich bez zarzutu.

Źle się dzieje z Romą, która swój ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów rozegra w środę z Bate Borysów. Po sromotnej porażce z Barceloną rzymskiemu klubowi nie wiedzie się w ekstraklasie i zupełnie otwarcie mówi się o możliwości zmiany trenera. Francuz Rudi Garcia wie, co się święci, apeluje więc do zespołu, że z klubem z Białorusi jest z gatunku tych, których się nie rozgrywa, lecz wygrywa. Nikt się z niego nie śmieje.