Pirlo dotychczas był bardziej znany z występów na murawie. Jako "dowódca" z linii bocznej na razie nie miał okazji się wykazać, ale w Juventusie pracę rozpoczął już wcześniej. Pod koniec lipca ogłoszono bowiem, że niegdyś znakomity piłkarz będzie prowadzić drużynę do lat 23. Tam jednak na długo się nie "rozgościł", bo prezes klubu postanowił powierzyć mu bardziej ambitne zadanie. Kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2022.

Reklama

41-letni Pirlo w trakcie piłkarskiej kariery wywalczył sześć tytułów mistrza Włoch, dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów. Z reprezentacją Italii zdobył w 2006 r. mistrzostwo świata oraz brąz olimpijski w Atenach (2004), a także wicemistrzostwo Europy w turnieju rozgrywanym w Polsce i na Ukrainie (2012). Kurs trenerski ukończył dopiero w zeszłym roku.

Turyński zespół niedawno po raz dziewiąty z rzędu triumfował w Serie A, ale zawiódł w dopiero co wznowionych rozgrywkach Champions League. W piątek Juventus odpadł w 1/8 finału, mimo zwycięstwa w rewanżowym meczu z Olympique Lyon 2:1. Pierwszy zaś zakończył się wygraną francuskiej drużyny 1:0.

Zdaniem włoskich mediów, po niepowodzeniu z Olympique doszło do "spotkania kryzysowego" z udziałem władz Juventusu Turyn. Zresztą prezydent Andrea Agnelli już w piątek wieczorem zdefiniował ten sezon jako "słodko-gorzki".

W kilku ostatnich latach Liga Mistrzów była marzeniem, teraz miała być celem. Odpadnięcie w ten sposób jest wielkim rozczarowaniem – ocenił Agnelli, chwaląc m.in. Cristiano Ronaldo, zaś w odniesieniu do Sarriego odparł, że konieczna będzie analiza sezonu.

Musimy ocenić, jak na nowo odkryć entuzjazm, którego potrzebujemy, aby rozpocząć kolejny sezon z pragnieniem wygrywania na każdej arenie - dodał szef klubu.

Wśród kandydatów na następcę 61-letniego szkoleniowca, który przed rokiem triumfował z Chelsea Londyn w Lidze Europy, ale wrócił do ojczyzny, by objąć "Starą Damę", wymienia się byłego trenera Tottenhamu Hotspur Mauricio Pochettino.