Telewizja TVE, określając przegraną gospodarzy mianem historycznej, przypomniała, że w szeregach pogromców "Królewskich" wyróżniał się przede wszystkim wypożyczony z AEK Ateny grecki bramkarz Giorgos Athanasiadis.

Reklama

Madrycki "AS" surowo krytykuje poczynania trenera Realu Carlo Ancelottiego, wypominając mu żółtą kartkę, jaką otrzymał za krytykowanie decyzji sędziów, a także źle obraną przez Włocha taktykę na mecz i "cztery nieudane zmiany zawodników".

Stołeczna gazeta z ironią pisze o "skuteczności" Karima Benzemy, który wprawdzie strzelił gola Sheriffowi, ale jego bramka "na niewiele się zdała”.

Dziennik przypomina, że 72. gol Francuza w Lidze Mistrzów przybliża go w klasyfikacji najlepszych strzelców tych rozgrywek do Roberta Lewandowskiego, który ma 75 trafień, ale "nic nie wniósł do poczynań +Królewskich+ i nie uchronił ich od porażki".

Benzema strzelając karnego stał się czwartym najlepszym strzelcem LM, ale dla Realu to mało wartościowe osiągnięcie - podsumował "AS".

Z kolei "Mundo Deportivo" nazywając zwycięstwo ekipy z Mołdawii na stadionie Santiago Bernabeu "sensacją roku", wskazuje, że debiutant w LM jest obecnie jedną z najpewniej zmierzających do awansu z fazy grupowej ekip.

Piłkarze Realu zostali "rozstrzelani przez Szeryfa" we własnym domu - ocenił wtorkowy mecz wydawany w Katalonii dziennik sportowy.

Największa sensacja

Firma analityczna Gracenote przekazała w środę, że porażka Realu z Sheriffem to najbardziej zaskakujący wynik LM od momentu uruchomienia przez nią w 2010 roku Euro Club Index. Jej statystycy wyliczyli, że matematyczne szanse na sukces gości wynosiły we wtorek 1,4 proc.

Poprzedni "rekord" należał do Celtiku Glasgow, który w listopadzie 2012 roku pokonał Barcelonę 2:1, a szanse na to szacowano wówczas na 7,1 proc.

Gola na wagę zwycięstwa w Madrycie zdobył dla mistrza Mołdawii w 89. minucie luksemburski pomocnik Sebastien Thill. Pierwszą bramkę dla gości uzyskał natomiast w pierwszej połowie wypożyczony z Legii Warszawa uzbecki napastnik Yasurbek Yakhshiboev.