Służby porządkowe interweniowały dwukrotnie — krótko przed wtorkowym meczem, a następnie pod jego koniec — gdy przeciwne grupy sympatyków obu klubów przez kilka minut wystrzeliwały na siebie z bliskiej odległości flary na stadionie Stade Velodrome. Policja poinformowała, że 11 funkcjonariuszy zostało lekko rannych. Zatrzymano 17 osób.
Ostatnie incydenty przemocy na stadionach we Francji miały miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak 32 osoby zostały ranne w masowej bójce między ultras z Nicei i niemieckiego FC Koeln w zeszły czwartek przed spotkaniem Ligi Konferencji.
Wtorkowy mecz w Marsylii został sklasyfikowany jako o dużym ryzyku, biorąc pod uwagę elementy przemocy, z której znani są kibice obu drużyn. Zakrojona na szeroką skalę operacja policyjna skutecznie ograniczyła możliwość powstawania konfliktów ze strony fanów w samym mieście. Każdy sympatyk Eintrachtu, noszący barwy klubowe, od poniedziałkowego wieczoru miał zakaz wstępu do centrum Marsylii.
Napięcie wzrosło późnym wtorkowym popołudniem, kiedy wielka eskorta policji zabrała grupę zagorzałych fanów Frankfurtu zwanych ultras, liczącą około 500 osób, wzdłuż długiej trasy prowadzącej do strefy kibica.
UEFA wszczęła dochodzenie wobec obu klubów. Jednym z zarzutów jest zachowanie niemieckiego kibica, który salutował w geście nazistowskim.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
