Dziennik.pl logo

Pierwsza porażka Realu Madryt. Betis zatrzymał „Królewskich”

13 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsza porażka Realu Madryt. Betis zatrzymał Królewskich
Pierwsza porażka Realu Madryt. Betis zatrzymał Królewskich/East News
Real Madryt po raz pierwszy w tym sezonie La Liga schodził z boiska pokonany. „Królewscy” przegrali na wyjeździe z Betisem Sewilla 0:1, a bohaterem gospodarzy został Troy Parrott, który zdobył jedyną bramkę spotkania w końcówce meczu.

Real dominował, ale nie potrafił zdobyć bramki

Drużyna prowadzona przez Jose Mourinho rozpoczęła sezon bardzo dobrze. W trzech pierwszych kolejkach Real pokonał Espanyol 2:1, Real Sociedad 4:1 oraz Malagę 4:0. Wyjazdowe spotkanie z Betisem okazało się jednak znacznie trudniejszym sprawdzianem.

Real miał przewagę i przez długie fragmenty kontrolował przebieg meczu, ale gospodarze skutecznie bronili się nisko ustawionym blokiem. Bardzo dobrze spisywał się również bramkarz Betisu Alvaro Valles. W 68. minucie zatrzymał m.in. groźną próbę Kyliana Mbappe.

Parrott bohaterem Betisu

Decydująca akcja spotkania miała miejsce w 81. minucie. Po rzucie rożnym Thibaut Courtois obronił pierwszy strzał głową, jednak przy dobitce Troya Parrotta belgijski bramkarz był już bezradny.

Real natychmiast ruszył do odrabiania strat. Chwilę później Mbappe trafił w poprzeczkę, a w doliczonym czasie gry stanął przed jeszcze lepszą szansą. Francuz nie wykorzystał jednak rzutu karnego.

W końcówce Alvaro Valles ponownie uratował Betis, broniąc także uderzenie głową Carlosa Espiego.

Nerwowy mecz „Królewskich”

Piłkarze Realu zakończyli spotkanie z pięcioma żółtymi kartkami. Dużo szczęścia miał Arda Guler. Turecki pomocnik, który był już napomniany, w drugiej połowie dopuścił się ostrego faulu, jednak sędzia nie zdecydował się pokazać mu drugiej żółtej kartki.

Barcelona może wykorzystać potknięcie Realu

Po czterech kolejkach Real Madryt i Betis mają po dziewięć punktów i zajmują odpowiednio drugie i trzecie miejsce w tabeli. Na prowadzeniu znajduje się Barcelona, która w niedzielę zmierzy się z Valencią.

Porażka w Sewilli jest pierwszym poważnym potknięciem Realu w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Broniąca tytułu Barcelona, w której występuje polski bramkarz Wojciech Szczęsny, może teraz powiększyć przewagę nad największym rywalem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj