Kwadrans przed końcem spotkania kibice gospodarzy byli przekonani, że golkiper Southampton w padł z piłką do bramki. Sędzia jednak miał inne zdanie i Artur Boruc w meczu z Reading zachował czyste konto, a jego drużyna wygrała na wyjeździe 2:0.
15. minut przed końcem spotkania Boruc interweniował po strzale głową. Polak złapał piłkę tuż przed linią bramkową, ale łapiąc ją "poleciał" do tyłu. Według fanów Reading futbolówka znalazła za linią bramkową. Sędzia jednak uznał, że piłka nie przekroczyła jej całym obwodem.
>>>Zobacz gole z meczu Reading - Southampton i interwencję Artura Boruca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|