Przemysław Tytoń nie będzie miło wspominał meczu z Rodą Kerkrade. Jego PSV Eindhoven przegrało 1:2, a on z murawy został odwieziony karetką do szpitala, po tym jak uderzył twarzą w słupek.
Polak może mówić o wielkim pechu. Zaledwie miesiąc temu odzyskał miejsce w składzie PSV Eindhoven, po tym jak w meczu z Alkmaar kontuzji doznał podstawowy bramkarz Jeroen Zoet.
Na razie nie wiadomo dokładnie jakich obrażeń doznał Tytoń i ile potrwa ich ewentualne leczenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl