FC Barcelona wygrała w tym sezonie wszystkie mecze o Puchar Króla. Dlatego kibice byli pewni również i ostatniej wygranej. I nie mylili się, bo drużyna Luisa Enrique nie miała problemów z pokonaniem przeciwnika. A zwyciężając dała sobie szansę na zdobycie trzeciej korony - pucharu Ligi Mistrzów.

Reklama

Jeśli tego dokona, stanie się pierwszą w historii futbolu drużyną, która dwukrotnie zdobyła w jednym sezonie trzy puchary. Do historii przeszedł już gol Messiego strzelony w 19 minucie. Argentyńczyk zdobył bramkę po długim rajdzie i ominięciu 5 baskijskich zawodników.

„Król królów”, „Messi jest królem Leonem” - napisała o napastniku madrycka prasa sportowa. Komentatorzy nazwali gol dziełem sztuki, a napastników: Messiego, Neymara i Suareza najbardziej śmiertelnym trio hiszpańskiej ligi.

Po raz kolejny mecz rozpoczął się od wygwizdania hiszpańskiego hymnu. Podobnie stało się przed trzema laty, kiedy Barca i Athletic rozgrywały poprzedni finał Pucharu Króla.

Barcelona do 27 powiększyła rekordową liczbę zwycięstw w Pucharze Króla. W przyszłą sobotę kataloński klub zagra w finale Ligi Mistrzów z Juventusem.