Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga hiszpańska: Barcelona zmotywowana przed El Clasico. Powalczy o prestiż i przedłużenie szans na tytuł

21 kwietnia 2017, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lionel Messi, Luis Suarez, Javier Mascherano i Andre Gomes
Lionel Messi, Luis Suarez, Javier Mascherano i Andre Gomes/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony nie załamują się po odpadnięciu z piłkarskiej Ligi Mistrzów. Zapewniają, że nie zabraknie im motywacji w niedzielnym meczu 33. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy z Realem. W Madrycie powalczą o prestiż i przedłużenie szans na tytuł.

Katalończycy odnieśli tylko jedno zwycięstwo w czterech ostatnich meczach. W tej serii znalazła się porażka w Turynie 0:3 i remis 0:0 w rewanżu z Juventusem w ćwierćfinale Champions League. Odpadnięcie z tych rozgrywek było dla mistrzów Hiszpanii dużym rozczarowaniem, ale jak przekonują, szybko się podniosą.

- ocenił trener Luis Enrique, który był w przeszłości piłkarzem obu klubów.

- powiedział z kolei urugwajski napastnik Luis Suarez.

Obrońca Gerard Pique podkreślił, że jest wdzięczny kibicom za to, jak zareagowali na bezbramkowy remis z Juventusem w rewanżu na Camp Nou. Po ostatnim gwizdku nagrodzono postawę gospodarzy okrzykami i przyśpiewkami.

- skomentował.

Być może najbardziej załamany był Brazylijczyk Neymar, który będzie miał więcej czasu na to, by się otrząsnąć. W konfrontacji z Realem nie weźmie udziału, ponieważ wciąż jest zawieszony za niesportowe zachowanie w meczu z Malagą (0:2). Nie zagra także w środę z Osasuną Pampeluna.

Barcelona złożyła odwołanie od decyzji komisji dyscyplinarnej, ale w czwartkowy wieczór dostała odpowiedź odmowną. Klub zapowiedział, że zwróci się także do najważniejszego w kraju trybunału sportowego (TAD), ale trudno oczekiwać, że ten podejmie decyzję w ciągu dwóch dni.

Treningi w zespole rywali wznowił za to Walijczyk Gareth Bale, który 12 kwietnia doznał urazu łydki. Jego powrót byłby dobrą wiadomością dla ekipy gospodarzy. Trener Zinedine Zidane wciąż nie będzie mógł skorzystać z dwójki kontuzjowanych obrońców - Portugalczyka Pepe i Francuza Raphaela Varane'a.

Będzie to 233. El Clasico w historii, nie licząc spotkań towarzyskich. Dotychczas Real wygrał 93 razy, Barcelona - 90, a 49-krotnie padł remis. W ekstraklasie oba zespoły grały ze sobą 173 razy i tu także bilans jest korzystniejszy dla "Królewskich" - 72 zwycięstwa, 33 remisy i 68 porażek.

Piłkarze Realu są na pewno w lepszych nastrojach przed spotkaniem, które rozpocznie się o godzinie 20.45. Są liderami tabeli z trzema punktami przewagi nad Barceloną i jednym meczem zaległym, we wtorek wyeliminowali Bayern Monachium z Ligi Mistrzów, a do tego zagrają w niedzielę przed własną publicznością. Zwycięstwo gospodarzy pozwoliłoby im odskoczyć odwiecznemu rywalowi na sześć punktów pięć kolejek przed końcem sezonu. Trudno wyobrazić sobie, aby roztrwonili taką przewagę.

- powiedział brazylijski obrońca Realu Marcelo.

33. kolejka rozpocznie się w piątek, gdy czwarta w tabeli i wciąż walcząca o podium Sevilla (62 pkt) podejmie przedostatnią Malagę. Atletico (65), które również cieszyło się z awansu do półfinału LM, zmierzy się w sobotę na wyjeździe z Espanyolem w drugim starciu na linii Madryt - Barcelona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj