Piłkarze Boca Juniors nie potrafili pokonać na wyjeździe Huracanu. Mecz ligi argentyńskiej pomiędzy tymi zespołami zakończył się remisem 1:1. Jeszcze w trakcie spotkania jeden z fanów gości był tak rozczarowany wynikiem, że postanowił zgłosić kradzież dwóch punktów.
Kibic Boca Juniors zadzwonił na telefon alarmowy i poinformował dyżurnego, że został okradziony. Gdy operator zaczął dopytywać o szczegóły zdarzenia mocno się zdziwił. Okazało się, że mężczyzna dzwoni, bo właśnie sędzia podyktował rzut przeciwko jego ukochanej drużynie. Fan Boca zgłosił kradzież dwóch punktów (za remis dostaje się tylko jeden punkt) i po chwili się rozłączył.
To jednak nie koniec tej historii. Sympatykowi drużyny z Buenos Aires grożą teraz poważne konsekwencje za nieuzasadnione korzystanie z linii alarmowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|