Ederson Santana de Moraes nie będzie miło wspominał ostatniej potyczki z Liverpoolem. Bramkarz Manchesteru City po starciu z Sadio Mane ma tak pokiereszowaną twarz, że bez charakteryzacji mógłby grać w horrorze.
Tuż przed końcem pierwszej części gry Senegalczyk trafił interweniującego poza polem karnym Brazylijczyka korkami w twarz. W efekcie tego starcia obaj piłkarze opuścili boisko. Mane został ukarany czerwoną kartką za brutalne zagranie, natomiast Ederson z rozciętą skórą udał się do lekarza na "szycie".
Golkiperowi Man City założono osiem szwów, a wygląd jego twarzy przeraża. Zresztą zobaczcie sami.
The current condition of Ederson's face after the challenge from Sadio Mane.
— Football Stuff (@FootbalIStuff) 11 września 2017
"Not a red card" 👀🤕 pic.twitter.com/tQ1yXhD8LU
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane