„Jasne, młodzi gracze na ławce mają potencjał, ale czasami potrzebujesz bezpośredniego wsparcia od kogoś, kto może wejść na boisko i pomóc drużynie” - powiedział Lewandowski, cytowany przez agencję AP.

W przeciwieństwie do Borussii, która latem znacznie wzmocniła skład, Bayern pozyskał tylko francuskich obrońców Benjamina Pavarda i Lucasa Hernandeza, podczas gdy Arjen Robben, Franck Ribery, James Rodriguez, Mats Hummels i Rafinha opuścili klub. Z Hamburgera SV przeszedł jeszcze niemiecki napastnik Fiete Arp, chociaż na razie nie jest jasne, czy pozostanie w klubie, czy zostanie wypożyczony.

Lewandowski zwrócił się do władz Bayernu o wzmocnienie składu także podczas niedawnego pobytu zespołu w Stanach Zjednoczonych. „Moje zdanie pozostaje takie samo. Dzisiaj był właściwy moment, żeby dostrzec, co mógłby nam dać świetny piłkarz, który byłby gotowy do gry" - podkreślił reprezentant Polski po sobotnim meczu.

Lewandowski uważa, że drużynie brakuje pewności siebie. „Sami przegraliśmy ten mecz. Mogliśmy wygrać, ale popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów. W drugiej połowie, po pierwszej bramce Dortmundu, nie byliśmy w 100 procentach przekonani, że możemy odrobić stratę" - powiedział.

Według mediów Bayern negocjuje z Manchesterem City w sprawie pozyskania ofensywnie usposobionego Niemca Leroya Sane. Magazyn Kicker i gazeta Sueddeutsche Zeitung poinformowały, że Sane zgodził się dołączyć do klubu za kwotę, która byłaby rekordowa dla Bundesligi.

W minionym sezonie Lewandowski z dorobkiem 22 goli został królem strzelców Bundesligi. Dokonał tej sztuki po raz czwarty w karierze.