Mecze nawet bez kibiców i tak byłyby ryzykiem dla piłkarzy. Moim zdaniem powrót do rywalizacji to czyste szaleństwo - dodał Cellino na łamach "La Gazzetta dello Sport".

Reklama

Rywalizację w Serie A przerwano po 27. kolejce. Liderem jest Juventus Turyn, a Brescia zamyka zestawienie. W tym momencie nie ma sprecyzowanych planów dotyczących wznowienia gry.

W marcu prezes Włoskiej Federacji Piłkarskiej (FIGC) Gabriele Gravina przyznał, że sezon można dokończyć nawet w sierpniu. Zdaniem Cellino to kiepski pomysł.

Sezon musi się zakończyć do 30 czerwca. Wtedy m.in. wygasają kontrakty zawodników. Aby go przedłużyć, należy zmienić wiele przepisów nie tylko krajowych, ale również międzynarodowych. Powstałby absolutny chaos - argumentował.

Włochy, szczególnie ich północna część, gdzie położona jest Brescia, są najbardziej dotkniętym pandemią regionem w Europie. Zainfekowanie stwierdzono u ponad 110 tys. osób, a ponad 13 tys. zmarło.

Jeśli zmuszą nas do gry, to oddamy mecze walkowerem. Zrobimy to z szacunku dla mieszkańców Brescii oraz ich bliskich, których już nie ma wśród nas - podkreślił Cellino.