Decyzja zapadła podczas wideokonferencji kanclerz Angeli Merkel z premierami poszczególnych landów.

Reklama

Jeśli wznowienie Bundesligi stanie się faktem, Niemcy będą pierwszym krajem, który wróci do rywalizacji piłkarskiej na najwyższym szczeblu (w Europie trwają rozgrywki ligi białoruskiej). Niedawno sezon zakończono we Francji, zaś w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech mają nadzieję na dokończenie rozgrywek 2019/20. Prawdopodobnie ligi nie ruszą tam jednak wcześniej niż w czerwcu.

Wcześniej Niemcy przygotowali szczegółowy plan medyczny dotyczący powrotu piłkarzy do gry. Minister zdrowia Jens Spahn przyznał, że protokół "jest spójny i może nawet służyć jako model dla innych sportów”.

Według niemieckich mediów, kilkanaście z 36 klubów 1. i 2. Bundesligi ma poważne problemy finansowe z powodu pandemii koronawirusa. Spotkania nie są rozgrywane, dlatego nie zarabiają na sprzedaży biletów, "dniach meczowych” i nie mają wpływów z transmisji telewizyjnych.

W Niemczech zespoły trenują od prawie miesiąca, podzielone na małe grupy i pod ścisłymi warunkami. W poniedziałek tamtejsza liga (DFL) poinformowała, że w klubach dwóch najwyższych lig stwierdzono 10 przypadków zakażenia koronawirusem (wykonano 1742 testy). Nie ujawniono nazwisk zakażonych.

W Polsce wznowienie rozgrywek piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy ma nastąpić 29 maja.