Walcząca o utrzymanie w Serie A Genoa skutecznie broniła się do 50. minuty. Wówczas w jej pole karne wpadł Argentyńczyk Paulo Dybala, zwiódł dwóch obrońców i otworzył wynik.

Reklama

Siedem minut później Juventus prowadził 2:0. Tym razem bardzo ładnym strzałem zza pola karnego popisał się Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

Jeszcze większej urody było trafienie Douglasa Costy na 3:0 w 73. minucie. Brazylijczyk uderzając z narożnika pola karnego podkręcił piłkę, która wpadła w "okienko". Bramkarz Genoi tylko odprowadził ją wzrokiem.

Szczęsny nie miał tego dnia dużo pracy. W 76. minucie pokonał go Andrea Pinamonti mocnym strzałem pod poprzeczkę z bliskiej odległości.

Całe spotkanie z ławki rezerwowych Genoi obejrzał Filip Jagiełło.

Kilka godzin wcześniej Lazio pokonało na wyjeździe Torino 2:1. Prowadzenie gospodarzom już w piątej minucie dał Andrea Belotti, który wykorzystał rzut karny. Sędzia podyktował go za zagranie piłki ręką przez Ciro Immobile.

Później przeważali goście, ale długo nie potrafili tego udokumentować golem. Tuż po przerwie zrehabilitował się Immobile, który zanotował już 29. trafienie w tym sezonie.

Wygraną Lazio w 72. minucie zapewnił Marco Parolo. Po jego strzale zza pola karnego piłka odbiła się od obrońcy Torino i zmyliła bramkarza.