Spotkanie miało dwa oblicza. Pierwsza połowa była bardzo ciekawa, a w drugiej obie drużyny sprawiały wrażenie jakby przede wszystkim nie chciały tego meczu przegrać.

Reklama

Salah dał Liverpoolowi prowadzenie w 13. minucie. Rzut karny został podyktowany za faul Kyle'a Walkera na Senegalczyku Sadio Mane.

Podopieczni trenera Josepa Guardioli wyrównali w 31. Jesus sprytnie zgubił obrońcę i trafił z ok. dziesięciu metrów.

Jeszcze przed przerwą Manchester miał doskonałą okazję do zdobycia gola. Za zagranie ręką Joe Gomeza sędzia podyktował rzut karny, ale Belg Kevin de Bruyne posłał piłkę obok bramki.

"To był wyrównany mecz. Mieliśmy więcej szans na gole, ale remis to sprawiedliwy wynik. Przeciwko Liverpoolowi broni się niezwykle ciężko. Jeśli przez 80-85 minut nie jesteś w stanie zapewnić sobie zwycięstwa, to grając z takim rywalem musisz się potem skupić na tym, aby nie przegrać" - powiedział Guardiola.

"To był świetny mecz. Dwie wielkie drużyny gotowe na walkę, mnóstwo energii. Już po kwadransie wszyscy ciężko oddychali. Jestem bardzo zadowolony z tego jak zagrali moi piłkarze" - ocenił trener Liverpoolu Juergen Klopp.

Przed tą kolejką Liverpool był liderem. Remis w Manchesterze kosztował go spadek na trzecie miejsce. Teraz prowadzi Leicester City, które u siebie pokonał Wolverhampton Wanderers 1:0.

Jedyną bramkę w 15. minucie z rzutu karnego zdobył Jamie Vardy. W 39. minucie ponownie wykonywał "jedenastkę", ale tym razem Rui Patricio obronił jego strzał.

"Lisy" o punkt wyprzedzają Tottenham Hotspur i Liverpool. "Koguty" również 1:0 wygrały na wyjeździe z beniaminkiem West Bromwich Albion. Zwycięstwo w końcówce dał im Harry Kane.