Zakończyła się saga pod tytułem "poszukiwania nowego klubu przez Milika". 56-krotny reprezentant Polski występował w Napoli od sierpnia 2016 roku, ale w ostatnich miesiącach był jednak odsunięty od pierwszego zespołu po konflikcie z władzami klubu. W mediach pojawiło się wiele transferowych "kierunków” napastnika. Ostatecznie trafił na 18 miesięcy, z opcją wykupienia, do Marsylii.

Reklama

Milik podpisał umowę z jednym z najlepszych klubów we Francji, który w poprzednim sezonie – przedwcześnie zakończonym z powodu pandemii koronawirusa – zdobył wicemistrzostwo. Ostatni raz w lidze triumfował w 2010 roku.

Obecne rozgrywki Ligue 1 rozpoczął udanie, ale po udanej jesieni zanotował serię gorszych występów - cztery porażki w siedmiu meczach i tylko jedna wygrana. W efekcie Olympique Marsylia spadł na szóste miejsce (32 pkt). Traci 10 punktów do broniącego tytułu PSG i wicelidera Lille.

Trenowany przez Andre Villasa-Boasa OL przystąpi do spotkania z plasującym się na czwartej pozycji zespołem Monaco po dwóch porażkach – z Nimes 1:2 i Rennes 0:1. Jak podkreślają francuskie media, kolejna strata punktów sprawi, że marzenia o odzyskaniu mistrzostwo (czy nawet lokacie na podium) znów trzeba będzie odłożyć.

Komu tytuł?

W AS Monaco (36 pkt, czwarte miejsce) zabraknie m.in. serbskiego środkowego obrońcy Strahinji Pavlovica, który odchodzi na wypożyczenie do belgijskiego Cercle Brugge.

Zdecydowanie większe szansę na zdetronizowanie paryżan przyznaje się Lille i Olympique Lyon (40 pkt). W niedzielę obie te jedenastki zagrają na wyjazdach – Lille z Rennes (piąta pozycja w tabeli), a Lyon z Saint-Etienne (16.).

Olympique Lyon jest wielkim faworytem meczu derbowego doliny Rodanu. Komentatorzy podkreślają, że w ostatnich latach zdecydowanie częściej zwyciężał OL, a ponadto w ekipie rywali zabraknie co najmniej sześciu graczy zainfekowanych koronawirusem