33-letni Gikiewicz występuje w Augsburgu od początku tego sezonu, wcześniej był zawodnikiem właśnie Unionu. W sobotnim meczu obu zespołów polski bramkarz gospodarzy okazał się jednym z bohaterów.

Reklama

W 56. minucie, przy stanie 2:1 dla Augsburga, Gikiewicz obronił rzut karny wykonywany przez Duńczyka Marcusa Ingvartsena. Strzał nie był zbyt precyzyjny i Polak bez problemu poradził sobie z odbiciem piłki, za co zebrał gratulacje od swoich kolegów.

Wcześniej oba gole dla gospodarzy strzelił Florian Niederlechner, a jedynego dla gości - właśnie Ingvartsen.

Piłkarzem Augsburga jest także Robert Gumny, który w sobotę wszedł na boisko w 82. minucie, zmieniając Niederlechnera.

Dzięki wygranej Augsburg awansował na 11. miejsce w tabeli (22 pkt), Union spadł na ósme (28).

Niespodziewaną porażkę poniósł RB Lipsk. Wicelider, chociaż prowadził 2:1 na wyjeździe z FSV Mainz, ostatecznie uległ drużynie walczącej o utrzymanie 2:3. Wśród gospodarzy wyróżnił się Francuz Moussa Niakhate, strzelec dwóch goli, ale tego decydującego na 3:2 - w 50. minucie - zdobył reprezentant Luksemburga Leandro Barreiro.

Wynik jest zaskakujący również w tego powodu, że w ostatnich latach piłkarze z Lipska z reguły wysoko wygrywali z FSV Mainz. W poprzednim sezonie aż 8:0 i 5:0, a w obecnej edycji 3:1.

"W ogóle nie myślimy o tytule. Musimy skupić się na tym, aby pozostać w kontakcie z czołowymi lokatami. To wystarczająco trudne" - powiedział obrońca RB Lipsk Willi Orban.

Porażka oznacza, że on i koledzy pozostali na drugim miejscu z dorobkiem 35 punktów i tracą cztery do Bayernu Monachium Roberta Lewandowskiego. Obrońcy tytułu zagrają w niedzielę na wyjeździe z zamykającym tabelę zespołem Schalke 04 Gelsenkirchen, który dotychczas odniósł tylko jedno ligowe zwycięstwo. Wcześniej nie potrafił wygrać w 30 kolejnych ligowych spotkaniach.

W ciekawie zapowiadającym się sobotnim meczu 18. kolejki VfL Wolsburg pokonał na wyjeździe trzeci w tabeli Bayer Leverkusen 1:0 i awansował na czwarte miejsce. Gola strzelił pomocnik Ridle Bote Baku, który ma już za sobą debiut w reprezentacji Niemiec.

Oba zespoły zgromadziły dotychczas po 32 punkty. W ostatnich sekundach spotkania (w 90+5. minucie) w ekipie "Wilków" pojawił się na boisku Bartosz Białek.

Była to czwarta porażka "Aptekarzy" w ostatnich sześciu meczach Bundesligi.