Bohaterem spotkania był reprezentant Irlandii Północnej Stuart Dallas, który zdobył oba gola dla zwycięzców. Najpierw krótko przed przerwą, a później w doliczonym czasie drugiej połowy.

Reklama

Po przerwie zespół argentyńskiego trenera Marcelo Bielsy grał w dziesiątkę, gdyż tuż przed końcem pierwszej części spotkania czerwoną kartką za faul na Brazylijczyku Gabrielu Jesusie ukarany został Liam Cooper.

Przez większość meczu goście mieli kłopot, by wyjść z własnej połowy, ale skutecznie się bronili. Sforsować ich defensywę udało się tylko Hiszpanowi Ferranowi Torresowi w 76. minucie.

Wartość tego zwycięstwa rośnie, gdy weźmie się pod uwagę jego okoliczności. Wygraliśmy mecz, w którym byliśmy zdominowani, który wymagał od nas wiele charakteru, zawzięcia, woli walki - ocenił Bielsa.

Beniaminek z Leeds, który odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, a już 14. w sezonie, z dorobkiem 45 punktów jest na 10. pozycji.

Komfortowa przewaga

"The Citizens" nadal prowadzą w tabeli z 14-punktową przewagą nad Manchesterem United, który w tym momencie rozegrał jednak dwa spotkania mniej. W niedzielę wicelider zmierzy się w Londynie z Tottenhamem Hotspur.

W środę ekipę City czeka rewanż z Borussią Dortmund w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pierwszą potyczkę angielski zespół wygrał na własnym terenie 2:1.

Przed wszystkimi meczami tej kolejki minutą ciszy piłkarze i sztaby trenerskie oddają hołd zmarłemu w piątek w wieku 99 lat księciu Filipowi, mężowi brytyjskiej królowej Elżbiety II.