Zespół z San Sebastian wydawał się najtrudniejszym przeciwnikiem Atletico w końcówce sezonu. I rzeczywiście, trochę go postraszył. W ciągu pół godziny bramki dla gospodarzy zdobyli Belg Yannick Carrasco i Argentyńczyk Angel Correa. Potem wynik długo się nie zmieniał, aż w 83. minucie kontaktowego gola strzelił Igor Zubeldia. Piłkarze z Kraju Basków nie zdążyli już wyrównać.

Reklama

W tabeli Atletico wyprzedza o cztery punkty Barcelonę, która we wtorek tylko zremisowała na wyjeździe z Levante 3:3. Pięć punktów straty do lidera ma Real Madryt. "Królewscy" rozegrają mecz tej kolejki w czwartek w Grenadzie.

Jeśli Atletico nie zgubi punktów w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami, nikt już nie odbierze mu 11. tytułu mistrzowskiego, a drugiego pod kierunkiem trenera Diego Simeone. 51-letni Argentyńczyk, były piłkarz tego klubu, prowadzi ekipę "Los Colchoneros" od 2011 roku, a po mistrzostwo Hiszpanii sięgnął z nią w 2014.

Wcześniej Sevilla pokonała Valencię 1:0 i jeszcze zachowuje matematyczne szanse na tytuł, tracąc do Atletico sześć punktów. Bramkę zdobył w 66. minucie Youssef En-Nesyri. Marokańczyk, z dorobkiem 18 trafień, jest jednym z najlepszych strzelców ligi.

W innych środowych meczach Celta Vigo wygrała z Getafe 1:0, a Huesca w takim samym stosunku pokonała Athletic Bilbao. Getafe i Huesca są wśród sześciu drużyn walczących o utrzymanie, obok Alaves, Valladolid, Eibar i Elche. Walka o uniknięcie degradacji zapowiada się ciekawiej niż o koronę mistrzowską.