Bednarek trafił do bramki głową w 70. minucie, po dośrodkowaniu Jamesa Warda-Prowse'a z rzutu wolnego. To jego drugi gol w tym sezonie Premier League.
"Święci" wychodzili w tym meczu na prowadzenie trzykrotnie, ale na bramki reprezentanta Norwegii Mohameda Elyounoussiego (8.) i Warda-Prowse'a (61. z rzutu karnego) odpowiedzieli Jamajczyk Michail Antonio (49.) i Algierczyk Said Benrahma (64.).
Zarówno Bednarek, jak i Fabiański rozegrali cały mecz.
W innym niedzielnym spotkaniu lider i obrońca tytułu Manchester City pokonał u siebie po emocjonującym spotkaniu Leicester City 6:3. Gospodarze pewnie prowadzili 4:0 do przerwy po golach Belga Kevina De Bruyne (5.), Algierczyka Riyada Mahreza (14. z karnego), Niemca Ilkaya Guendogana (21.) i Raheema Sterlinga (25. z karnego).
Jednak w drugiej połowie w ciągu 11 minut "Lisy" odrobiły trzy gole. Na listę strzelców wpisali się kolejno James Maddison (55.), Ademola Lookman (59.) i Nigeryjczyk Kelechi Iheanacho (65.). Marzenia o wyrównaniu wybił gościom z głowy hiszpański obrońca "The Citizens" Aymeric Laporte, który głową podwyższył prowadzenie mistrza Anglii (69.). W końcówce wygraną gospodarzy przypieczętował Sterling (87.).
W barwach Norwich City do 75. minuty grał Przemysław Płacheta, ale jego zespół przegrał u siebie z Arsenalem Londyn 0:5. W innym meczu tej kolejki Tottenham Hotspur pewnie pokonał u siebie lokalnego rywala Crystal Palace 3:0.
W tabeli prowadzi Manchester City, który zgromadził 47 punktów. O sześć mniej zgromadził Liverpool, który rozegrał o jedno spotkanie mniej. Trzecia Chelsea Londyn ma 38 "oczek".
W czterech pierwszych spotkaniach 19. kolejki padły 22 bramki. Na niedzielę zaplanowane są jeszcze starcia drużyny Matty'ego Casha Aston Villi z Chelsea Londyn oraz Brighton & Hove Albion Jakuba Modera z Brentfordem. W poniedziałek Newcastle United podejmie Manchester United.
Z powodu licznych przypadków infekcji COVID-19 przełożone zostały mecze Liverpoolu z Leeds United, Wolverhampton Wanderers z Watfordem i Burnley z Evertonem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.