Dziennik Gazeta Prawana logo

Najgorszy mecz Barcelony pod wodzą Xaviego Hernandeza [WIDEO]

24 stycznia 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Abdessamad Ezzalzouli i David Salgueiro
<p>Abdessamad Ezzalzouli i David Salgueiro</p>/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony po golu w końcówce wygrali na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Alaves 1:0 i awansowali na piąte miejsce w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy. Lider Real Madryt w 22. kolejce w ostatnich sekundach uratował remis z Elche (2:2).

Barcelona nie miała ostatnio dobrej passy - odpadła w półfinale Superpucharu Hiszpanii i została wyeliminowana z rozgrywek o puchar kraju, przegrywając po dogrywce z Athletic Bilbao.

Awans na piąte miejsce

W niedzielę również długo się zanosiło, że "Duma Katalonii" nie odniesie sukcesu. Dopiero w 87. minucie gola na wagę zwycięstwa uzyskał Holender Frenkie de Jong, któremu asystował pozyskany zimą z Manchesteru City Ferran Torres, choć wcześniej dośrodkowywał z rzutu wolnego Jordi Alba.

"Frenkie w ostatniej chwili" - napisała tuż po końcowym gwizdku "Marca". Gazeta oceniła, że był to prawdopodobnie najgorszy występ Barcelony, od kiedy trenerem został Xavi Hernandez, a współautorami gola byli Alba i de Jong, czyli zawodnicy najbardziej krytykowani po ostatnich występach.

"Barcelona odniosła fundamentalne zwycięstwo, by dalej ratować ligowy sezon. Trzy punkty, które dają tlen" - zaznaczono.

Barcelona po wygranej w Vitorii awansowała na piąte miejsce w tabeli, wyprzedzając o punkt Real Sociedad San Sebastian (0:0 z Getafe).

Traci jednak aż 15 punktów do prowadzącego w tabeli Realu Madryt, choć lider rozegrał jedno spotkanie więcej.

Real uratował punkt w końcówce

W niedzielę "Królewscy" zremisowali na własnym terenie z Elche 2:2 i utrzymali czteropunktową przewagę nad drugą Sevillą.

Piłkarze trenera Carlo Ancelottiego punkt uratowali w końcówce, a do 82. minuty przegrywali 0:2.

Wcześniej najlepszy strzelec La Liga w tym sezonie Karim Benzema nie wykorzystał rzutu karnego, posyłając piłkę nad poprzeczką. To pierwsza "jedenastka", której nie wykorzystał grający w Realu od 13 lat Francuz. Poprzednich 16 zamienił na gole.

- przyznał grający tym razem w obronie Lucas Vazquez.

Iglesias znów trafił dwa razy

Druga Sevilla w sobotę zremisowała z Celtą Vigo 2:2. Gospodarze osiągnęli ten wynik z trudem - do przerwy przegrywali 0:2, a gole strzelili między 71. i 74. minutą.

Trzeci ze stratą 10 punktów jest inny zespół ze stolicy Andaluzji - Betis, który w piątek wygrał na wyjeździe z Espanyolem Barcelona 4:1. W drugim z rzędu meczu dwa gole dla ekipy z Sewilli zdobył Borja Iglesias.

Przy jednym spotkaniu zaległym 14 punktów do lidera traci czwarte w tabeli Atletico. Mistrz z Madrytu w tej kolejce pokonał u siebie Valencię 3:2, choć do przerwy przegrywał 0:2, a jeszcze w 90. minucie 1:2.

Zespół trenera Diego Simeone przystępował do starcia z Valencią w kiepskich nastrojach. Wygrał tylko jeden z sześciu poprzednich ligowych meczów. Na dodatek odpadł w środę z walki o puchar kraju, przegrywając na wyjeździe z Realem Sociedad San Sebastian 0:2, a wcześniej został wyeliminowany w półfinale miniturnieju o Superpuchar Hiszpanii.

W sobotę długo zanosiło się na kolejną wpadkę Atletico. Do przerwy Valencia prowadziła bowiem po golach Amerykanina Yunusa Musaha i Hugo Duro.

Wprawdzie w 64. minucie kontaktowe trafienie zaliczył Brazylijczyk Matheus Cunha, ale goście długo utrzymywali skromne prowadzenie. Gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w doliczonym czasie gry. Wyrównał w 90+1. minucie Argentyńczyk Angel Correa, a kilkadziesiąt sekund później wynik na 3:2 ustalił obrońca Mario Hermoso.

Dla kibiców Valencii to kolejny cios. "Nietoperze", po dobrych występach w grudniu, spisują się ostatnio znacznie słabiej - w czterech kolejnych meczach Primera Division zdobyły zaledwie punkt i plasują się na dziewiątej pozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj