Najbardziej ucierpiał bramkarz Danilo Fernandes, który został przewieziony do szpitala z obrażeniami twarzy od rozbitego szkła. Kierownictwo klubu wyjaśniło, że do eksplozji doszło w momencie przybycia na stadion Fonte Nova w Salvadorze. Bahia miała zagrać z Sampaio Correa w Copa do Nordeste, turnieju dla drużyn z północno-wschodniej Brazylii.
Klub w mediach społecznościowych zamieścił zdjęcia uszkodzonych tylnych szyb autobusu i zakrwawionych siedzeń, a także zdjęcia uszkodzonego samochodu, który, jak stwierdzono, został trafiony przypadkowo odłamkiem.
Bahia to jeden z najpopularniejszych klubów w regionie. Kierownictwo drużyny przystąpiło do meczu, mimo że trzech piłkarzy z powodu odniesionych ran nie było w stanie pomóc kolegom na boisku.
- mówił tuż przed zawodami trener Guto Ferreira. Klub nie skomentował, kto mógł podłożyć lub rzucić niebezpieczny ładunek.
Ataki na klubowe autobusy nie są w Brazylii niczym niezwykłym, ale doniesienia o bombach rzadko się pojawiają. Kibice często rzucają kamieniami i pociskami w trenerów drużyn, zarówno swoich, jak i rywali.
Wiele czołowych klubów wyraziło solidarność z Bahią w mediach społecznościowych. – napisał klub Botafogo.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.