Niepokonana dotychczas Roma objęła prowadzenie z 10 punktami. Bohaterem rzymian był pozyskany przed tym sezonem z Juventusu Turyn Paulo Dybala, który zdobył dwie bramki (18. i 32.).
To pierwsze trafienia Argentyńczyka w nowym zespole, w którym zaczyna się coraz bardziej rozkręcać. W sobotnim meczu ze swoim poprzednim klubem (1:1) popisał się efektowną asystą "nożycami", a kibice Juventusu pożegnali go później owacją na stojąco.
Wynik ustalił w drugiej połowie Brazylijczyk Roger Ibanez (61.).
Z kolei wicemistrz Włoch Inter został wiceliderem Serie A z punktem straty do Romy dzięki wygranej nad innym beniaminkiem - Monzą. Bramki dla gospodarzy zdobyli Argentyńczycy Joaquin Correa (12.) i Lautaro Martinez (76.) oraz Nicolo Barella (38.). W samej końcówce stratę Cremonese zmniejszył Nigeryjczyk David Okereke (90.).
Cremonese i Monza pozostają jedynymi zespołami, które nie zdobyły dotychczas nawet jednego punktu.
Drugi przed tą kolejką Milan dość szczęśliwie uratował remis z Sassuolo. W pierwszej połowie zawodnik gospodarzy Domenico Berardi nie wykorzystał rzutu karnego - jego strzał obronił Mike Maignan.
Francuski bramkarz wykazał się także w kilku innych sytuacji, m.in. tuż przed przerwą, gdy głową uderzał Davide Frattesi.
Wieczór okazał się dla Berardiego jeszcze bardziej pechowy - w drugiej połowie 28-letni napastnik doznał kontuzji i opuścił boisko w asyście sztabu medycznego. Spotkania nie mógł dokończyć również Alessandro Florenzi - obrońca Milanu, który sprokurował rzut karny. Trener "Rossonerich" Stefano Pioli powiedział później dziennikarzom, że jego podopieczny doznał "poważnego urazu mięśnia".
skomentował Pioli.
Milan wciąż jest niepokonany, ale po drugim remisie z rzędu ma osiem punktów. Cztery zespoły, które mają o jeden mniej - Napoli, Lazio Rzym, Atalanta Bergamo i Torino - rozegrają swoje mecze w środę i czwartek.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.