Rooney zna Bielika z Derby County, którego trenerem był w latach 2020-2022. "Barany", zmagające się z problemami finansowymi i organizacyjnymi, spadły z Championship i występują obecnie w League One, czyli na trzecim szczeblu ligowych rozgrywek w Anglii.
W trudnych warunkach budowałem swoją karierę trenerską, aby przygotować się na tę szansę. To projekt, który daje mi poczucie celu i nie mogę się doczekać aż zacznę swoją pracę - powiedział Rooney, cytowany w oświadczeniu klubu.
Były piłkarz Manchesteru United pracował ostatnio w Stanach Zjednoczonych. W lipcu 2022 roku objął zespół D.C. United, lecz odszedł z tego klubu na początku października, gdyż nie zaoferowano mu nowego kontraktu.
Wiem w jaki sposób ma grać zespół. Wraz z moim sztabem trenerskim będziemy ciężko pracować, aby wdrożyć ten plan. Stworzymy tutaj zwycięską kulturę z tożsamością, która postawi kibiców Blues na nogi - oświadczył Rooney.
Niespełna 38-letni szkoleniowiec znalazł nową pracę po kilku dniach, gdyż w Birmingham City zastąpił zwolnionego w poniedziałek Johna Eustace. Pod jego wodzą drużyna zajmowała szóste miejsce w Championship, jednak trener miał inną wizję rozwoju zespołu niż kierownictwo klubu.
Bezpośredni awans do Premier League wywalczą dwa kluby, a trzecim beniaminkiem angielskiej ekstraklasy będzie drużyna, która awansuje po barażach. Birmingham City po raz ostatni grało w Premier League w 2011 roku.
Właścicielem Birmingham City jest była gwiazda futbolu amerykańskiego i ligi NFL - Tom Brady, który chciał, aby nowym szkoleniowcem był ktoś z bogatą przeszłością. Wybór padł na Rooneya, który może teraz zmazać plamę po nieudanej przygodzie w Derby County.
Utytułowany napastnik strzelił 253 gole dla Manchesteru United oraz 53 gole dla reprezentacji Anglii. Ma na koncie pięć tytułów mistrza Anglii. W 2008 roku wraz z "Czerwonymi Diabłami" triumfował w Lidze Mistrzów.
Bielik w tym sezonie rozegrał łącznie 11 meczów w Championship i jest podstawowym graczem Birmingham City. Rooney jako trener Blues zadebiutuje 21 października w ligowym meczu z Middlesbrough.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
